"Dudzie armię zabrał Macierewicz, dlatego musi budować prezydenturę wokół jazdy na nartach"

"To dobrze, że w Senacie rozpoczęto prace nad ustanowieniem Chorągwi Rzeczpospolitej, która będzie przysługiwała prezydentowi Dudzie. Uważam, że Andrzeja Dudę należy oznakować chorągwią, żeby się czymś interesującym wyróżnia" - ocenia Sławomir Mizerski z "Polityki". Nad przepisami w sprawie prezydenckiej flagi trwają w Biurze Legislacyjnym Senatu.

Przepisy dotyczące chorągwi prezydenckiej, jak ustaliła "Rzeczpospolita", mają stanowić część ustawy o godle, barwach i hymnie RP. Flaga miałaby być używana w czasie uroczystości z udziałem głowy państwa oraz umieszczana na budynkach, w których prezydent rezyduje, podnoszona  na okręcie wojennym, na którym przebywa, a także na  samochodzie, którym podróżuje.

"To dobrze, ze w Senacie rozpoczęto prace nad ustanowieniem Chorągwi Rzeczpospolitej, która będzie przysługiwała prezydentowi Dudzie. Oznakowany Andrzej Duda będzie łatwo rozpoznawalny na galach i piknikach, a na narciarskim stoku inni  narciarze, poznając Andrzeja Dudę po jego chorągwi, będą mu zjeżdżali z drogi i omijali  szerokim łukiem., dzięki czemu uniknie groźnych kolizji i upadków" - ironizuje Sławomir Mizerski.

Felietonista nie bez złośliwości zauważa, że dzięki zmianie przepisów, "prezydent Duda otrzyma wreszcie coś, czego będzie naczelnym dowódcą i zwierzchnikiem".

"Poprzedni prezydenci nie posiadali chorągwi, ale posiadali np. zwierzchnictwo nad armią, niestety Andrzejowi Dudzie armię zabrał  minister Macierewicz, dlatego - nie posiadając armii - musi budować prezydenturę wokół jazdy na nartach, które posiada. Chociaż nie można wykluczyć, ze znany z agresywności Macierewicz, chcąc osłabić pozycję Andrzeja Dudy, będzie chciał mu te narty zabrać" - komentuje Mizerski w najnowszym wydaniu tygodnika "Polityka".

"Mamy zupełną abdykację prezydenta. Okazuje się całkowicie zbędny" - Siemoniak po kolejnych dymisjach w armii>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM