Lis: ''Wysokooktanowa polityka'' i codzienne wpadki pisowców są dla normalnych ludzi nie do zniesienia

PiS w najnowszych sondażach ciągle jest liderem, ale na plecach czuje oddech PO. - PiS zaczyna mieć pecha i trwale wszedł w strefę obciachu - komentował w TOK FM Tomasz Lis.

- PiS zaczął mieć pecha. Jak jest wpadka z eurokorpusem, to następnego dnia wiceminister Kownacki wali w volvo - Tomasz Lis komentował w Poranku Radia TOK FM ostatnie sondaże, w których partia Kaczyńskiego niemal zrównała się z PO. W ostatnich miesiącach przewaga była miażdżąca.

Zdaniem redaktora naczelnego ''Newsweeka'' to może być ''trwałe wchodzenie w strefę obciachu''. Przypomniał, że to samo spotkało PO po 5-6 latach rządów i jak podkreślił Lis - ''z tego już nie ma wyjścia''.

Prof. Wiesław Władyka dodał, że jego zdaniem wśród ''zwykłych Polaków'' jest poczucie, że partia rządząca weszła w obciach. - Kompromituje się nie tylko akcją typu Bruksela (przegrana walka o kandydaturę Saryusz-Wolskiego - red.), ale też jakością ludzi, tymi pieniędzmi... To się gdzieś kumuluje jako wrażenie społeczne. Człowiek myśli: no na litość boską, jak oni rządzą?! - stwierdził Władyka.

Lis dodał: To, co robi PiS od dłuższego czasu, nazywam polityką wysokooktanową. To jest polityka, która nie pozwala od siebie odpocząć. Zawsze coś jest na pasku. Codziennie jakiś pisowiec walnie kompletną bzdurę, która generuje jakieś straszliwe zamieszanie. Na dłuższą metę dla organizmu normalnego człowieka polityka wysokookranowa, która jest zbawieniem dla stacji informacyjnych, jest nie do wytrzymania - powiedział Lis.

DOSTĘP PREMIUM