"Słyszę echo rozumowania komunistycznych rewolucjonistów" - prof. Hausner o rządach Kaczyńskiego

"Ta władza robi skok na państwo na nieporównywalnie większą skalę niż poprzednicy. Dlaczego w ciągu półtora roku mamy już trzeciego prezesa w Lotosie, a w Tauronie czwartego i słyszymy o przymiarce do kolejnej zmiany?" - pyta prof. Jerzy Hausner w rozmowie z Cezarym Michalskim w "Newsweeku".

Karuzela stanowisk w spółkach skarbu państwa to tylko jeden z elementów chaosu, jaki niosą za sobą rządy PiS. Prof. Jerzy Hasuner zwraca uwagę na "paraliż decyzyjny" jaką  "dobra zmiana" przyniosła samorządom.

Bo z powodu licznych kontroli władz miejskich i samorządów wojewódzkich "pojawiła się postawa asekurancka". "Nie ma czasu i energii na normalną pracę" - komentuje były wicepremier w rozmowie z Cezarym Michalskim.

"Słyszę echo rozumowania komunistycznych rewolucjonistów"

Jak argumentuje publicysta "Newsweeka", dla Jarosława Kaczyńskiego chaos jest ceną rewolucji. "Ale jak rewolucja wygra, zapanuje porządek. PiS liczy na to, że gdy przejmie samorządy, sądy, media, wygra kolejne wybory, to przedsiębiorcy przekonają się, że „nas nie można przeczekać”. Wtedy wróci kapitał, wrócą inwestycje" - ocenił Michalski.

Prof. Hausnera taka argumentacja nie przekonuje.

"W takim myśleniu słyszę echo rozumowania komunistycznych rewolucjonistów. Uważali, że trzeba zaostrzać walkę w miarę budowania nowego porządku, bo wróg stawia opór. A jeśli rzeczywistość nie pasowała do doktryny, nie zmieniano doktryny, lecz rzeczywistość; albo medialnie, albo wciskając życie w doktrynę. Czekanie na to, aż ta filozofia udowodni swoją nieomylność, to czekanie, aż wyznająca taką filozofię władza nas wszystkich pozamyka, a przynajmniej pozbawi większości praw" - stwierdził były wicepremier.

Polacy nie dadzą sobie wszystkiego zohydzić

Zdaniem prof. Jerzego Hausnera, Polacy nie kupią praktykowanego przez PiS obrzydzania III RP. Dotyczy to nie tylko zasłużonych dla demokratycznej Polski postaci, ale też podważania fundamentów demokratycznego kraju.

"Konstytucję, którą mamy, śmiało można nazwać postkomunistyczną" - obwieścił w Sejmie Jarosław Kaczyński.

"Polacy nie są głupim narodem. Owszem, mogą dać się nabrać, ale prędzej czy później widzą, że jednak czarne jest czarne, a białe-białe. To dotyczy całego dorobku polskiej transformacji po roku 1989, którego żaden populizm nie zdoła przekreślić" - uważa prof. Hausner.

I przekonuje, że nikt nie zabierze Tadeuszowi Mazowieckiemu,Jerzemu Buzkowi czy Leszkowi Balcerowiczowi miejsca w historii Polski, na które zasłużyli pracą dla kraju.

"Polacy nie dadzą się wcisnąć w nową dyktaturę, żeby nie wiem jak mieszała ludziom w głowach" - ocenia Aleksander Kwaśniewski

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM