"Ataki na Tuska to powtórka z PRL-owskiej propagandy nienawiści" - ocenia Balcerowicz

- Ludzie, którzy uprawiają tę propagandę nienawiści, powinni trafić na listę hańby. Bo to jest po prostu haniebne - ocenił prof. Leszek Balcerowicz. Wg gościa TOK FM, ataki i oskarżenia pod adresem Donalda Tuska przypominają, to co komunistyczne władze PRL robiły wobec opozycjonistów.

- Proszę sobie przypomnieć nienawistną propagandę PRL, która wymierzona była w najwybitniejszych ówczesnych dysydentów. Propaganda nienawiści ma podobne schematy: najczęściej atakowani i demonizowani są ludzie szczególnie zasłużenie dla kraju - mówił prof. Leszek Balcerowicz w Radiu TOK FM.

Ponad ośmiogodzinne przesłuchanie Tuska. "Ta sprawa ma charakter wybitnie polityczny" ocenił szef Rady Europejskiej

Jak przypomniał były trzykrotny wicepremier i minister finansów, w czasach PRL ataki i oskarżenia pod adresem wybitnych opozycjonistów nie przyniosły oczekiwanych efektów. Bo ostatecznie komunizm upadł.

- Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem.  A ludzie, którzy uprawiają tę propagandę nienawiści, powinni trafić na listę hańby. Bo to jest po prostu haniebne - mówił prof. Balcerowicz.

Polski nie stać na "złą zmianę" PiS

Atmosfera wokół Donalda Tuska to nie jedyny element przypominający profesorowi czasy PRL. Zdaniem gościa TOK FM, pomysły rządu PiS by ograniczyć niezależność władzy sądowniczej też przypominają minioną epokę.

- Uważam że nie jesteśmy skazani na trwałe rządy PIS. Bo to by oznaczało, że jesteśmy skazani na ześlizgiwanie się do modelu PRL, w którym nie ma podziału władz. Bo ostatecznie  decydują rządzący politycy. Polski na to nie stać.

Tęsknota PiS

Według prof. Balcerowicza, o tęsknotach za przeszłością świadczy też sympatia, jaką politycy PiS darzą Alaksandra Łukaszenkę. I częste wizyty składane na Białorusi przez ważnych polityków partii rządzącej. Z Łukaszenką w Mińsku spotkali się m.in. szef MSZ Witold Waszczykowski, wicepremier Mateusz Morawiecki i marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

- Marszałek Karczewski uznał nawet Łukaszenkę za ciepłego człowieka... Białoruś to  zamrożony socjalizm. Jest uderzające, że mimo drastycznych rozpraw z dysydentami wizyty oficjalne ze strony polityków PiS są kontynuowane. Żadnej elementarnej solidarności z ludźmi, którzy są ofiarami brutalnej władzy. Jaki sygnał ma dać taka polityka zagraniczna? - pytał prof. Balcerowicz w rozmowie z Piotrem Maślakiem.

DOSTĘP PREMIUM