"Kłamała?" W sieci nic nie ginie. Także ta deklaracja Szydło z TV Trwam ws. reformy edukacji

- Wniosek o referendum ws. edukacji wpłynął zbyt późno. Reforma została już wdrożona - powiedziała Szydło w TVP Info. Zwolennicy referendum szybko przypomnieli jej, co mówiła w grudniu 2015 r. w TV Trwam na temat inicjatyw obywatelskich.

W Sejmie trwa właśnie liczenie ponad 910,5 tys. podpisów złożonych pod wnioskiem o referendum ws. reformy edukacji. Ustawa zakłada m.in. likwidację gimnazjów i powrót do ośmiu klas szkoły podstawowej. A pytanie referendalne brzmi: "Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?".

Reforma edukacji wdrożona, czy przygotowywana?

W sobotę Beata Szydło powiedziała w publicznej TV, że co prawda jest za tym, by w ważnych sprawach pytać o zdanie Polaków, a referenda są potrzebne, ale teraz jest już za późno, by je przeprowadzić. 

- Natomiast w tym momencie mamy szczególną sytuację, ponieważ ten wniosek referendalny wpłynął zbyt późno. Reforma edukacji została wdrożona, ona jest w tej chwili przygotowywana - argumentowała premier. Dodała też, że odczytuje wniosek ws. referendum jako działanie polityczne.

Ta deklaracja zmobilizowała przeciwników reformy, którzy szybko przypomnieli szefowej rządu, co na temat reformy edukacji i wsłuchiwania się w głos obywateli mówiła 25 grudnia 2015 roku.

W telewizji ojca Rydzyka Beata Szydło zapewniała, że likwidacja gimnazjów, czyli podstawowy, obok powrót do ośmioletniej podstawówki, element reformy edukacji, będzie "przeprowadzana w taki sposób, żeby zachować przede wszystkim dobro dzieci i uczniów, bo to rzecz podstawowa, prawo rodziców do współtworzenia tych zmian, i wreszcie prawo nauczycieli i pedagogów do godnej pracy".

Premier zapewniła też, że nie zamierza tych zmian wprowadzać z dnia na dzień: Ale też nie wprowadzimy ich w ten sposób, że z dnia na dzień zburzymy cały system".

Szydło w TV Trwam: "Zapytamy Polaków"

Jednak najważniejsza deklaracja padła chwilę później.

- Jeżeli będzie taka potrzeba, będą takie oczekiwania, to zapytamy Polaków, czy chcą takich zmian. Dlatego że ani ja, ani moi ministrowie, nie boimy się głosów obywatelskich, nie boimy się inicjatyw obywatelskich, nie boimy się konsultacji społecznych. (...) Ludzie mają prawo wypowiadania się do ważnych dla siebie kwestiach, oświata jest taką ważną sprawą, bo on dotyczy prawie każdego, rodzie mają prawo decydowania również w tej sprawie - podsumowała wątek zmian w edukacji premier Szydło.

"Premier Szydło mówiła, że jeśli będą takie oczekiwania to zapytają Polaków czy chcą #reformaedukacji. Zebraliśmy ok. 1mln podpisów. Kłamała?" - napisał Grzegorz Drobiszewski na Twitterze i zamieścił fragment rozmowy z Beatą Szydło. 

A teraz zobacz WIDEO: ''Złość w PiS skupia się na Beacie Szydło''

''Złość w PiS skupia się na Beacie Szydło''

DOSTĘP PREMIUM