''Berczyński za jednym zamachem kompletnie wywrócił wiarygodność Macierewicza i rozłożył komisję smoleńską''

- Jeżeli PiS się wydaje, że działa jak teflon i można nominować na ważne stanowisko kogoś, który udzieli wywiadu, że wykończył przetarg, był TW i rzuca wszystko i wyjeżdża zagranicę, to się grubo myli - mówił Tomasz Siemoniak w TOK FM.

- To, że premier Beata Szydło nie ma pełni władzy jest przyczyną wielu kłopotów PiS. Bardzo wiele kryzysów, które się rozwijają, premier, który może normalnie funkcjonować, mógłby rozwiązać. Gdyby Waszczykowski, Szyszko, Macierewicz bali się premier, to by nie robili co chcą - mówił w ''A teraz na poważnie'' Tomasz Siemoniak, poseł PO, były minister obrony narodowej.

''Co to za premier, który się boi?''

Przypomniał, że premier pytana o słynną ucieczkę Berczyńskiego bała się odpowiedzieć, cokolwiek co mogło źle zabrzmieć dla Macierewicza. A powinna powiedzieć, że wezwała szefa MON na 8 rano, że to skandal, a ona powiedziała, że to sprawa ministra. - Co to za premier? - pytał retorycznie Tomasz Siemoniak.

Wywiad i jedna przechwałka

Dwa tygodnie temu Wacław Berczyński, szef podkomisji ds. ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej w wywiadzie dla ''DGP'' napomknął, że to on ''wykończył caracale''. Chodzi o odwołany przetarg na śmigłowce, który MON - ku zdziwieniu Francuzów - odwołał.

Poznamy prawdę?

Czy Polacy mają szansę na to, by dowiedzieć się, jaką rolę miał Wacław Berczyński w „wykończeniu caracali”?

''To szaleństwo''

- Prędzej czy później opinia społeczna się dowie - ma nadzieję Siemoniak. - My, jako opozycja, tego nie odpuścimy. Jeżeli PiS się wydaje, że działa jak teflon i można nominować na ważne stanowisko kogoś, który udzieli wywiadu, że wykończył przetarg, był tajnym pełnomocnikiem i rzuca wszystko i wyjeżdża zagranicę, to się grubo myli. Najpierw Misiewicz, ta buta i arogancja, a potem Berczyński - to jakieś szaleństwo, nie da się tego wytłumaczyć. Albo to przykład największej afery korupcyjnej od 2000 roku, albo mamy do czynienia z największym mitomanem i oszustem - komentował Siemoniak w TOK FM.

Jego zdaniem PiS oderwał się od społeczeństwa i nie wie, że w tramwajach ludzie rozmawiają o Misiewiczu i Berczyńskim. - Gość uciekł z Polski, z nikim się nie kontaktuje. Dwie rzeczy załatwił za jednym zamachem. Kompletnie wywrócił wiarygodność Macierewicza jeśli chodzi o przetargi na śmigłowce i kompletnie rozłożył komisję smoleńską, której przewodniczył. Ona straciła rację bytu - ocenił Siemoniak.

Zdaniem PiS nie potrafi na to reagować na sytuacje kryzysowe. - Do Misiewicza potrzebował wielkiej partyjnej komisji, a do Berczyńskiego to już nie wiem, kto by miał być - stwierdził Siemoniak. 

Żakowski: Najgorsze jest to, że w ''Uchu Prezesa'' jest tak dużo realizmu

DOSTĘP PREMIUM