"Prawdziwy patriotyzm to ofiarność i solidarność, a nie bielizna w barwach narodowych"

Miłość do ojczyzny, zdaniem o. Macieja Zięby, powinna przypominać miłość do własnej rodziny. - Nie uważam mojej rodziny za idealną, lepszą od innych, od moich przyjaciół czy wrogów - podkreśla w rozmowie z "Plus Minus".

- Gdy pojawia się agresja i pogarda, zaciera się granica między lokalnym patriotyzmem a lokalnym szowinizmem - mówi w wywiadzie dla magazynu "Plus Minus" o. Maciej Zięba, dominikanin, członek opozycji antykomunistycznej w PRL, fizyk i teolog. Jego zdaniem, miłość do ojczyzny powinna przypominać miłość do własnej rodziny. - Nie uważam mojej rodziny za idealną, lepszą od innych, od moich sąsiadów, przyjaciół czy wrogów - podkreśla.

Prawdziwy patriotyzm to ofiarność, solidarność, rzetelna codzienna praca dla dobra wspólnego, a nie "patriotyczne" zapalniczki czy bielizna w barwach narodowych, nie mówiąc już o słynnych kijach bejsbolowych ze znakiem "Polski Walczącej"

- uważa Zięba. Jego zdaniem, wcześniej w głównym nurcie dominowała pogarda do patriotyzmu, uważano go za "groźny relikt", teraz wahadło przechyliło się w drugą stronę, ale to powoduje, że często mamy do czynienia z patriotyzmem powołującym się na uproszczoną wizję historii.

Postawy radykalne to zaś odpowiedź na próby rugowania patriotyzmu. Efektem tego jest, zdaniem dominikanina, także zanik poczucia solidarności i dobra wspólnego. - Co gorsza, często powraca w postaci nacjonalizmu, który jest postawą niechrześcijańską - ostrzega Zięba. A uchodźcy? - Jako chrześcijanie nie mamy o czym dyskutować. Musimy być otwarci. Byłem głodny, a daliście mi jeść, byłem spragniony, nagi... Ewangelia jest jednoznaczna - podkreśla Zięba.

Jak PiS przyjmie pełen aluzji i przygan list biskupów

DOSTĘP PREMIUM