Jak rozumieć słowa Le Pen o globalistach i patriotach? ''Jeśli nazwiemy patriotów nacjonalistami już nie będzie tak miło''

- Druga tura nakreśliła szeroki podział na patriotów i globalistów. Wzywam wszystkich patriotów do dołączenia do naszego ruchu i wzięcia udziału w decydującym starciu, które dziś się zaczęło - jak rozumieć te słowa Marine Le Pen?

- Poprzez ten historyczny wynik Francuzi wybrali patriotyczno-republikański sojusz, jako główną siłę opozycyjną wobec nowo wybranego prezydenta. Wynik pierwszej tury wyborów i wyeliminowanie partii od lat obecnych na scenie politycznej był przełomem we francuskim życiu politycznym. Dzisiejsza druga tura nakreśliła szeroki podział na patriotów i globalistów. Wzywam wszystkich patriotów do dołączenia do naszego ruchu i wzięcia udziału w decydującym starciu, które dziś się zaczęło. W nadchodzących miesiącach Francja będzie Was potrzebować, jak nigdy dotąd. Niech żyje republika, niech żyje Francja! - mówiła Marine Le Pen do zwolenników w swoim sztabie wyborczym.

- Marine Le Pen już szykuje się do wyborów parlamentarnych. Zapowiada stworzenie nowej partii, z drugiej strony próbuje ustawić dyskurs tak, że wyborcy mają do wyboru albo patriotów, albo globalistów - komentowała prowadząca audycję Agnieszka Lichnerowicz.

- Ten podział oczywiście istnieje. Ale zależy jakich określeń będziemy używać. Jeśli „patriotów” nazwiemy „nacjonalistami”, to już nie będzie tak przyjemnie. Natomiast możemy nawiązując, że to podział na społeczeństwo otwarte i zamknięte - komentowała w TOK FM dr Agnieszka Cianciara, Instytut Studiów Politycznych PAN. Za spore nadużycie ekspertka nazwała jednak oświadczenie Le Pen, że Ruch Narodowy jest teraz główną siłą opozycyjną we Francji.

"Na szczęście Waluś nie jest bohaterem dla przeważającej części Polaków"

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM