''Prezydentura Dudy tak się nie liczy, że lepiej być prezesem PZU, a nie szefem jego kancelarii''

- W PiS wyżej w rankingu funkcji jest bycie szefem w PZU niż szefem kancelarii prezydenta - mówił w ''A teraz na poważnie'' Tomasz Siemoniak.

W weekend media zelektryzowały pogłoski o tym, że szefowa w Kancelarii Prezydenta, Małgorzata Sadurska ma zostać członkiem zarządu PZU. Co bardziej pamiętliwi przypomnieli, że kiedy jeden z doradców Donalda Tuska miał dostać lukratywną posadę w Orlenie, PiS grzmiał o politycznej korupcji i obsadzaniu ''swoimi'' stanowisk w państwowych spółkach.

- Ja to odbieram w kategoriach politycznych jako sygnał, że prezydentura Andrzeja Dudy tak się nie liczy, że lepiej być prezesem PZU, a nie szefem kancelarii u niego - mówił w TOK FM Tomasz Siemoniak. (Poseł się pomylił - Sadurska ma być członkiem zarządu, nie prezesem - red.)

- Choć mam różne poglądy z panią minister Sadurską, ale uważam, że jest to poważna osoba z doświadczeniem. Zostawia infantylną grupę kolegów prezydenta. Obawiam się, że to znak, że w PiS wyżej w rankingu funkcji jest bycie szefem w PZU niż szefem kancelarii prezydenta - mówił w ''A teraz na poważnie'' Tomasz Siemoniak, poseł PO.

DOSTĘP PREMIUM