Dlaczego Szyszko mimo protestów wycina puszczę? Ekspert wyjaśnia: przyczyn należy szukać w 'bazalnym chrześcijaństwie'

- Minister Szyszko mówi o zwierzętach jako o surowcu. To bazalne chrześcijaństwo - mówił w TOK FM ekspert o wycince w Białowieży. Zastanawiał się też, czemu garstka aktywistów jest bólem Lasów Państwowych.

Trzy tygodnie temu, ekolodzy rozpoczęli w Białowieży blokadę maszyn do wycinki drzew. „Obrońcy Puszczy” zdecydowali się na takie działania, gdy prace zagroziły najcenniejszym przyrodniczo fragmentom lasu - wycinane są ponadstuletnie drzewa i to w okresie lęgowym ptaków - w czasie, gdy najbardziej potrzebują ciszy i spokoju.

Dr Przemysław Chylarecki - ornitolog związany z Polską Akademią Nauk, tłumaczył w audycji "Post Factum" w TOK FM, że protesty powoduje to, że w polskim prawie, obywatel nie może odwoływać się od decyzji związanych z gospodarowaniem w lesie.

- To jest absolutne kuriozum - nie mamy dostępu do sądów w sprawach dotyczących ochrony środowiska, jeżeli są one na terenie lasów- mówił Chylarecki. 

Dr Chylarecki boi się też upolitycznienia sprawy Białowieży i tłumaczy, jak to możliwe, że niszczenie przyrody jest czymś kontrkonserwatywnym, gdy wydaje się, że konserwatyzm polegałby tutaj na wspieraniu i ochronie tej przyrody.

W tej chwili, gdy słucham ministra i - od pewnego czasu również - generalnego dyrektora lasów państwowych, to słyszę ideologiczną mieszankę, która mówi o jakimś dziwnym klanie naturalistów. Padały też inne, daleko cięższe przezwiska- eko-terroryści, zieloni naziści - chodziło tu o garstkę aktywistów, którzy jak się okazuje są największym bólem, dla przedsiębiorstwa państwowego, które zarabia osiem miliardów rocznie.

Prowadząca audycję Hanna Zielińska zapytała też, czy chodzi tutaj o pieniądze, czy też o ideologiczną „kwestię pozycji człowieka na szczycie piramidy życia”

Gdy słucham ostatnich wystąpień ministra Szyszki, to widzę konglomerat bazalnego chrześcijaństwa, mówiącego o tym, że człowiek ma prawo eksploatować ziemię, ba, traktuje to jako pewną powinność, stąd to uwielbienie dla łowiectwa, mówienie o zwierzętach jako o surowcu. To jest dziwny ideologiczny syndrom.

Do natychmiastowego zaprzestania cięć w Puszczy Białowieskiej zawezwała w kwietniu Komisja Europejska. Pod listem do prezydenta Dudy i premier Szydło podpisały się takie gwiazdy jak Jerzy Stuhr, Agnieszka Holland, czy noblistka, Herta Mueller. 24 czerwca, na Placu Defilad odbędzie się Warszawski Marsz dla Puszczy. Wiele osób wspiera też akcję w mediach społecznościowych pod #obroncypuszczy.

DOSTĘP PREMIUM