Prof. Domański: Obciążeniem dla PO jest stare pokolenie w szeregach partii

- Jeśli przeciętny wyborca zastanawia się na kogo głosować, a nie chce na Prawo i Sprawiedliwość, to ma poważny problem z Platformą Obywatelską - stwierdził prof. Domański w audycji "A teraz na poważnie" w Radiu TOK FM.

Tym razem Mikołaj Lizut gościł: prof. Henryka Domańskiego z Instytutu Filozofii i Socjologii Polskiej Akademii Nauk i prof. Sławomira Sowińskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Goście oceniali m.in. to, co działo się podczas - jak to określił Lizut - dwóch sobotnich spektakli partyjnych: kongresu Prawa i Sprawiedliwości oraz rady krajowej Platformy Obywatelskiej. 

"Kaczyński nie boi się rywala"

Akademicy zwrócili uwagę na wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem gości prezes PiS pokazał się jako osoba pewna siebie oraz jako człowiek, który wie, że nie musi niczego się bać, bo ma władzę. I nie boi się rywala. Czym nie może pochwalić się szef opozycji. - Były członek Platformy Obywatelskiej powiedział, że platforma przegra, dopóki nie pozbędzie się Grzegorza Schetyny - wtrącił prowadzący Mikołaj Lizut. W ten sposób nawiązał do wypowiedzi Stefana Niesiołowskiego, który w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" opowiedział o powodach swojego odejścia z Platformy Obywatelskiej. Niesiołowski stwierdził m.in. że Grzegorz Schetyna niszczy demokrację w partii i jeśli PO nie pozbędzie się go, to przegra z PiS-em.

Poważniejszym obciążeniem dla partii jest stare pokolenie. Pokolenie, które kojarzymy z okresem 2007-2015, które spowodowało, że Platforma przegrała wybory

- odpowiedział prof. Henryk Domański. 

"Udowodniło to wystąpienie Schetyny"

Jego zdaniem partia ma poważny problem, ponieważ sobotnia rada krajowa udowodniła, że PO nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom swoich zwolenników. 

Jeśli przeciętny wyborca zastanawia się na kogo głosować, a nie chce na Prawo i Sprawiedliwość, to ma poważny problem z Platformą Obywatelską

Dlaczego? - Ponieważ nie ma ona nic do zaoferowania - wyjaśnił profesor. I dodał: 

Udowodniło to zarówno wystąpienie Grzegorza Schetyny, jak i Ewy Kopacz

- przyznał profesor. Podkreślił także, że przemówienie szefa PO opierało się przede wszystkim na atakowaniu PiS, a zabrakło konkretnej wizji. - Platforma nie potrafiła przedstawić żadnej alternatywy - skomentował. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM