Ujazdowski 'ewangelicznie' o sądach: Kiepski dom na piaskach dyspozycyjności politycznej

- Poważna, dojrzała formacja polityczna powinna budować instytucjonalny potencjał państwa w szacunku dla pluralizmu, procedur i niezależności instytucji sądowniczych - mówił w Poranku Radia TOK FM Kazimierz Michał Ujazdowski.

Zmiany, które w sądach forsuje PiS de facto uzależnią wymiar sprawiedliwości od władzy wykonawczej, co jest nie tylko niezgodne z konstytucją, ale godzi w trójpodział władzy. Kaczyński twierdzi, że jego partia realizuje zapowiedzi przedwyborcze, opozycja protestuje. 

Kazimierz Michał Ujazdowski nie jest zdziwiony tym, co robi PiS. - To jest efekt centralistycznej mentalności i braku zdolności do rządzenia w warunkach poszanowania procedur i uznawania instytucji niezależnych. To próba budowania państwa monopolistycznego - mówił Ujazdowski w Poranku Radia TOK FM. Jego zdaniem ''to będzie państwo nieefektywne''.

Jego zdaniem ''poważna, dojrzała formacja polityczna powinna budować instytucjonalny potencjał państwa w szacunku dla pluralizmu, procedur i niezależności instytucji sądowniczych''. PiS nie zawsze się to udaje - ustawami zmienia zapisy konstytucji, a przejęty Trybunał Konstytucyjny nie reaguje na łamanie prawa.

W niedzielnych manifestacjach w największych miastach w Polsce wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Czy na ulice w obronie trójpodziału władzy uda się wyprowadzić np. pół miliona? Gość Jana Wróbla wątpi.

- Potrzebna była gruntowna reforma sądownictwa, ale powinna ona polegać na przywróceniu równowagi między czynnikiem rządowym a głosem środowisk prawniczych - mówił Ujazdowski.

W miejsce przewagi korporacji sędziowskiej wprowadza się totalną przewagę czynnika politycznego, co skończy się paraliżem sądownictwa i obniżeniem jakości z punktu widzenia obywatela

- stwierdził polityk.

Ewangeliczny Ujazdowski

Zdaniem Ujazdowskiego, który - aby wyjaśnić zmiany w sądownictwie - użył ''języka ewangelicznego. - To nie jest dom zbudowany na skale dobra wspólnego. To kiepska budowla zbudowana na ruchomych piaskach dyspozycyjności politycznej, która rozpadnie się jak PiS straci władzę - stwierdził Ujazdowski.

DOSTĘP PREMIUM