''To jest komuna, tylko nie czerwona, a czarna. Trwa budowa państwa policyjnego''

- Sądownictwo ma być takie, by nie krępowało ruchów policyjnej pałki - aresztowań czy wyroków, których państwo policyjne sobie życzy. Ja to znam. Mam na swojej wygarbowanej skórze wypisane - mówił w TOK FM Karol Modzelewski, działacz opozycyjny z czasów PRL.

Prof. Karol Modzelewski, legenda ''S'', komentował w TOK FM zmiany, które forsuje PiS. - To jest zmiana ustrojowa. Ona jest zamknięciem ciągu technologicznego, który zaczął się od likwidacji niezależnego Trybunału Konstytucyjnego, wprowadzenia w życie ustawy medialnej, która zmieniła media publiczne w tubę propagandową partii rządzącej czy wprowadzeniu w życie ustawy o prokuraturze poddała ministrowi Ziobro wszystkie postępowania karne w kraju - mówił w TOK FM Modzelewski.

Jego zdaniem jesteśmy świadkami przejęcia przed rząd i partii zwierzchności nad całym sądownictwem w Polsce. W tym - mechanizmu kontroli wyborów. - To, czy będą uczciwe wybory zależy tylko od Jarosława Kaczyńskiego - mówił.

- Autorytaryzm to budowa państwa policyjnego. Sądownictwo ma być takie, by nie krępowało ruchów policyjnej pałki - aresztowań czy wyroków, których państwo policyjne sobie życzy. Ja to znam. Mam na swojej wygarbowanej skórze wypisane. Byłem trzy razy więziony, dwa razy skazany w Polsce Ludowej - mówił Modzelewski w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz. 

Jego zdaniem mówienie o powrocie do PRL nie jest przesadą.

Ja to przeżyłem, poznaję to. Logika jest taka sama. To jest komuna. Tylko nie czerwona, a czarna. A że ludzie to wierzą? Nic dziwnego, wielu z nich zostało za burtą zmian

- stwierdził.

Modzelewski uważa, że rządy PiS potrwają długo, bo w Polsce jest wiele osób, które doznały społecznej niesprawiedliwości i do nich trafia przekaz PiS.

Czego chce PiS?

W Sejmie toczy się batalia o sądy - PiS ogłosiło przyspieszenie i błyskawicznie proceduje nad poselskim projektem ustawy dot. sądów powszechnych, KRS i Sądu Najwyższego pomimo tego, że zasady ich działania reguluje konstytucja. Sędziów - jeśli ustawa zostanie przyjęta - ma nominować Zbigniew Ziobro.

W Sejmie przemawiała dziś prof. Małgorzata Gersdorf, I prezes SN - jak sama mówiła - być może ostatni raz. Grzmiała, że PiS zamachuje się na konstytucję i niszczy trójpodział władzy. Nie wszyscy to usłyszeli - Jarosław Kaczyński i część posłów wyszła z sali. Ci, którzy zostali przekrzykiwali, buczeli.

Ujazdowski 'ewangelicznym' językiem wyjaśnia, co zmieni PiS w sądach

DOSTĘP PREMIUM