Rulewski przyszedł do Senatu w więziennym drelichu. ''Kraj zamienia się w zakład karny''

Senator Jan Rulewski przyszedł do Senatu w więziennym drelichu. Dziś Senat ma głosować nad ustawą o SN.

Jan Rulewski przyszedł na dzisiejsze obrady Senatu w więziennym drelichu. - Ten strój jest jak najbardziej adekwatny do tego, co się dzieje w Polsce. Nasz kraj przekształca się systematycznie w zakłady karny - mówił senator PO w rozmowie z dziennikarzami. Senator ma też białą różę - jak uważa Jarosław Kaczyński - znak nienawiści. 

Jan Rulewski w latach 80. był jednym z najbardziej znanych działaczy Solidarności. I sam przekonał się, jak wygląda życie w więzieniach.

PiS przeforsowało w błyskawicznym tempie pakiet ustaw dot. sądów, w tym Sądu Najwyższego, które de facto uzależniają je od ministra sprawiedliwości. Po awanturze przyjął je Sejm. Dziś Senat ma głosować nad ustawą o Sądzie Najwyższym. 

Wczoraj w wielu miastach Polski odbyły się protesty przeciwko zmianom.

''Demokracja umiera w ciemności''

DOSTĘP PREMIUM