Ponad 1 mln zł dla doradców min. Ziobry. Młodzi, zatrudniani bez konkursów

"Mimo zatrudnienia rzeszy ekspertów, w tym aż czterech do promocji działań ministra resortu, Zbigniew Ziobro dał umowę-zlecenie firmie piarowej na doradztwo na ponad 310 tys. zł" - informuje "Rz". Ekspertów resort sowicie wynagradzał: pensjami, premiami, dodatkami.

Ministerstwo sprawiedliwości pod wodzą Zbigniewa Ziobry stawia na młodych i niedoświadczonych. Według raportu Najwyższej Izby Kontroli, "aż 13 z 22 ekspertów zatrudnionych w resorcie w ubiegłym roku nie spełniało wymogu co najmniej trzyletniego stażu pracy".

Jak informuje "Rzeczpospolita", która dotarła do raportu, żaden "nie został zatrudniony w ramach otwartego konkursu".

Eksperci mogli liczyć nie tylko na pensje. Większość otrzymało premie "w maksymalnej wysokości (50 proc. umowy o pracę)".

A na premiach się nie skończyło. "14 ekspertów otrzymywało też dodatki specjalne, w tym siedmiu w kwotach powyżej 40 proc. wynagrodzenia,. Jak ustaliła NIK, „jednemu ekspertowi przyznano, na okres pięciu miesięcy dodatek specjalny w wysokości 516 proc. podstawy wynagrodzenia” - informuje "Rz".

Eksperci to za mało

Z budżetu ministerstwa na pracę ekspertów przeznaczono w sumie ponad milion złotych. Ale pieniądze przeznaczono też na umowy z firmami zewnętrznymi.

Choć - jak informuje "Rzeczpospolita",  "aż czterech" z zatrudnionych w resorcie ekspertów zajmowało się promocją działań ministra, to płacono 310 tys. zł miesięcznie firmie PR.

Zawarto też "umowy na wykonywanie korekty stylistycznej wystąpień  i prezentacji resortu sprawiedliwości na kwotę 2750 zł miesięcznie. (łącznie blisko 20 tys. zł)".

''Ziobro kontra Zoll to jakby trampkarze atakowali Ligę Mistrzów''

DOSTĘP PREMIUM