Kowal: KEP opublikował list do Dudy trzy godziny po ogłoszeniu weta. To znak, że był gotowy wcześniej

- Jakaś decyzja jest ogłoszona o godz. 10.30, a trzy godziny później ukazuje się długi list o tym, jakie jest stanowisko Kościoła. To dla analityka pewne, że spotkania były wcześniej. Abp Gądecki nie pisze listu na kolanie i nie wysyła go bez konsultacji

Paweł Kowal podczas rozmowy w Poranku Radia TOK FM komentował (niespodziewane) prezydencie weta ws. sądownictwa. Andrzej Duda tydzień temu ogłosił, że nie podpisze dwóch z trzech ustaw przeforsowanych przez PiS w ekspresowym tempie.

Zwrócił uwagę na pomijaną rolę Kościoła. Jego zdaniem oczywiste jest, że nie tylko Zofia Romaszewska, doradczyni prezydenta, miała wpływ na jego decyzję. Kowal przypomniał, że prezydent w niedzielę wieczorem był na Jasnej Górze.

Zdaniem Pawła Kowala jasne jest, że strona kościelna miała wpływ na prezydenta. - Mieliśmy do czynienia z niespodziewanym dla niektórych powrotem regaliów Jana Pawła II. List Gądeckiego był przygotowany wcześniej. Decyzja jest ogłoszona o godz. 10.30, a trzy godziny później ukazuje się długi list z pełnym wyjaśnieniem tego, jakie jest stanowisko Kościoła. To dla analityka pewne, że spotkania były wcześniej. Abp Gądecki nie pisze listu na kolanie i nie wysyła go bez konsultacji. List był przygotowany wcześniej, ewentualnie dopisano jedno zdanie - uważa Kowal.

"Kaczyński bardziej potrzebuje Dudy niż Ziobry. Będzie musiał przełknąć tę żabę"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM