''Dzikie hucpiarstwo neoendeckiego reżimu''. Prof. Hartman przeprasza Niemców za PiS i nie przebiera w słowach

PiS chce odszkodowania od Niemiec za II wojnę światową? Zaczynają pojawiać się takie głosy. Ba, padają nawet propozycje. Jan Hartman przestrzega przed lekceważeniem tej ''operetki politycznej''. -To dyplomatyczny skandal - uważa filozof.

- To, co wyprawia dziś neoendecki reżim w Warszawie, trudno uznać nawet za powrót do propagandowych tradycji PRL, którym tak wielorako i wielostronnie Kaczyński i jego ludzie są zafascynowani i zainfekowani. To coś więcej niż recydywa języka Gomułki - to dzikie hucpiarstwo, wywracanie kopniakiem dyplomatycznego stolika i całkowita rujnacja stosunków Polski z najpotężniejszym sąsiadem - komentuje na swoim blogu w serwisie Polityka.pl prof. Jan Hartman

Rozsierdziła go antyniemiecka ofensywa polityków PiS. Krótko przed rocznicą wybuchu powstania warszawskiego wypowiedzi nt. niezałatwionych spraw z Niemcami podnoszą kolejni politycy PiS i nie przebierają w słowach. Np. Bartosz Kownacki mówił o tym, że potomkowie zwyrodnialców nie mogą pouczać nas o demokracji. 

- Gadzinowa agitka puszczona przez reżimową telewizję, głosząca: „Niemcy! To wy w demokratycznych wyborach wybraliście Hitlera i NSDAP!”, pełne nienawiści do Niemiec wypowiedzi Antoniego Macierewicza (...), a wreszcie zamówienie przez posła PiS Arkadiusza Mularczyka sejmowej ekspertyzy w sprawie możliwych reparacji wojennych ze strony Niemiec – to akty w wolnej Polsce bezprecedensowe i pełne zajadłej wrogości. Nie wolno ich traktować wyłącznie w kategoriach operetki politycznej na użytek wyborców – jest to skandal dyplomatyczny o potężnych konsekwencjach dla naszego kraju. Sygnał dla tej kampanii dał, rzecz jasna, Jarosław Kaczyński, znany ze swych antyniemieckich obsesji - uważa Hartman.

Filozof dodaje, że Niemcy od lat nie tylko polityczne, ale i finansowo wspierają Polskę, a sprawa reperacji wojennych została rozstrzygnięta po wojnie.

- Nie zmienia to faktu, że to właśnie Niemcy są tą kotwicą, dzięki której wciąż, mimo pisowskiego awanturnictwa, przynależmy do zachodniego świata - pisze filozof na blogu i dodaje: 

Nie wolno budzić upiorów przeszłości. Rewanżyzm i poniżanie narodu niemieckiego może się dla nas bardzo źle skończyć.

- Wymachiwanie drewnianą szabelką i plucie Niemcom na buty może się skończyć wystawieniem posterunków granicznych wzdłuż Odry - ostrzega Hartman.

Cały wpis na blogu>>

"Nie oczekujmy, że z protestów natychmiast powstaną nowe partie"

DOSTĘP PREMIUM