"Prawicowa operacja Walkiria" - Michalski o pomysłach prawicy na pozbycie się Kaczyńskiego

Cezary Michalski w "Newsweeku" przekonuje, że obóz przeciwników Kaczyńskiego jest coraz liczniejszy. I wylicza: biskupi...

Zdaniem Cezarego Michalskiego, tych którzy chcieliby odsunięcia prezesa PiS od władzy z łatwością można znaleźć nie tylko wśród prawicowych publicystów. "Światełko alarmowe" zapaliło się krytykom prezesa PiS, po wielodniowych protestach obrońców niezawisłości sądów.

"Obóz prawicowej operacji Walkiria jest bardzo szeroki. Rozpoczyna się od znaczącej części polskiego episkopatu. To już nie tylko dość umiarkowany biskup Stanisław Gądecki, ale nawet bardzo prawicowy biskup Sławoj Leszek Głódź. Na grupę tę składają się: kształtujący się po cichu obóz prezydencki, ostrożny Gowin czy prawicowe sieroty po Marku Jurku. Wiarę w polityczny geniusz Jarosława Kaczyńskiego podważają tez czołowi prawicowi publicyści" - wylicza Michalski w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

Dla członków "obozu prawicowej operacji Walkiria" oczywiste stało się, że choć Kaczyński dał prawicy pełnię władzy i pieniądze, to teraz "jego osoba, charakter, metoda politycznego stają się największym ryzykiem dla dalszej bezpiecznej konsumpcji".

Bo z łatwością widać, że prezes PiS nie ma zamiaru zrezygnować z tego, co stało się znakiem rozpoznawczym jego polityki: radykalizowania konfliktu, budowania coraz szerszego frontu wrogów.

"Zdradzieckie mordy"

"Alibi dla zupełnie już oficjalnego uznania Jarosława Kaczyńskiego za niebezpiecznego szaleńca stało się jego wystąpienie w Sejmie. Dorwawszy się „poza trybem” do sejmowej mównicy, by wykrzyczeć słowa o zdradzieckich mordach, które zamordowały brata, Kaczyński jak zwykle trochę przeżywał, a trochę manipulował. Dla prawicowych pragmatyków i dla części Kościoła był o kolejny sygnał ostrzegawczy. Odwołują się oni do prawdziwej diagnozy, że Polacy mają niską tolerancje na konflikt" - pisze Cezary Michalski.

Odsunięcie prezesa PiS to jedno, ale wykreowanie kogoś, który mógłby stać się liderem na prawicy, to drugie. I niełatwe zadanie.

Duży potencjał ma oczywiście Andrzej Duda. Z racji stanowiska, jakie piastuje i poparcie jakim się cieszy. Prezydent od dawna jest liderem sondaży zaufania do polityków.

"Duda ma dość Dudy z pierwszych dwóch lat kadencji. Nie chce być tylko notariuszem">>>

Cezary Michalski nie ma dobrych wiadomości, dla członków "obozu prawicowej operacji Walkiria".

"Prezydent Duda nie zatrudni kolejnych trzydziestu ministrów w swojej kancelarii, żeby zagwarantować im autonomie wobec Kaczyńskiego, z jakiej korzystają dziś Krzysztof Szczerski czy Krzysztof Łapiński. Andrzej Duda może też utrudniać politykę personalną Macierewicza w armii, ale nie może prowadzić własnej, nie ma do tego narzędzi. Zatem jeszcze dziś Jarosław Kaczyński bez trudu zdławi operację Walkiria" - podsumowuje publicysta.

"Szydło zapłaci za nawałnice? Nowym premierem może zostać Kaczyński">>>

''Prawdziwy prezes to ten, który krzyczy w Sejmie, a nie występuje w TV Trwam''

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM