''Arogancja nie popłaca. Może z Timmermansem - dla dobra sprawy - spotka się Kaczyński''

Beata Szydło i Witold Waszczykowski postrzegani są w Unii jako politycy niesamodzielni. Adam Szostkiewicz ma propozycję, co zrobić, by przełamać impas w naszych stosunkach z UE.

Wczoraj w europarlamencie odbyła się debata o Polsce. Komisja Europejska jest bardzo blisko uruchomienia art 7. unijnego traktatu wobec Polski, ale uzależnia ten ruch od propozycji prezydenta Andrzeja Dudy i sytuacji sędziów Sądu Najwyższego - wynika ze słów wiceszefa KE Fransa Timmermansa. 

- Timmermans działa w słusznej i dobrej sprawie - pisze na swoim blogu w serwisie Polityka.pl Adam Szostkiewicz. - Polska jest członkiem Unii Europejskiej, do której weszła bez przymusu zewnętrznego, póty powinna przestrzegać unijnych zasad demokracji i praworządności. Timmermans w imieniu Komisji Europejskiej ma pomóc Polsce pod rządami PiS zejść z manowców - pisze publicysta. 

Jego zdaniem ''propaganda pisowska całkowicie wypacza sens misji Timmermansa''. - Komisja Europejska nie zamierza wykraczać poza swoje kompetencje i hamować reformy sądownictwa w Polsce, tylko reaguje na głosy zaniepokojenia dotyczące celu i sposobu tej reformy. Komisja wykonuje po prostu swoje obowiązki: pilnuje standardów unijnych, a Timmermans, z jej mandatem, robi swoje - uważa publicysta.

Przypomina też, że spektakularna polityka ''wstawania z kolan'' skutkuje tym, że grono sojuszników w Unii się wykrusza. - Arogancja nie popłaca, a szabel w Radzie Europejskiej Polska pisowska nie ma wielu: dokładnie jedną, węgierską - pisze Szostkiewicz.

I proponuje, żeby to nie premier Beata Szydło czy szef MSZ Witold Waszczykowski prowadzili rozmowy, a osoba, która de facto - decyduje. - Może trzeba dla dobra sprawy zignorować precedencje protokolarne i doprowadzić do rozmowy Timmermansa z Jarosławem Kaczyńskim? Obaj są katolikami, a Unia warta jest mszy -kończy Szostkiewicz. 

Cały wpis na blogu>>

Lis rozsierdzony wywiadem Szydło: Okłamuje Polaków

DOSTĘP PREMIUM