''Dlaczego zakaz handlu ma dot. tylko sprzedawców? A kierowcy mogą w niedzielę wozić stal?''

Jan Guz, szef OPZZ, ''niezbyt'' się cieszy z tego, że od stycznia sklepy w co drugą niedzielę mogą być zamknięte.

Szef OPZZ Jan Guz krytycznie o sejmowych pomysłach na handel w niedzielę. Jak mówił w Poranku Radia TOK FM „niezbyt" go cieszy pomysł ograniczeń. W środę Janusz Śniadek poinformował, że ''decyzję podjęto'' i być może nawet od stycznia 2018 roku sklepy będą zamknięte w co drugą niedzielę

- Uważam, że nakazy i zakazy - a szczególnie karanie za pracę - nie są najlepszym pomysłem - ocenił przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

- Dzisiaj sieci handlowe są centrami kultury - są tam kina, restauracje... - wyliczał. Zakaz dotyczy to tylko jednej branży. Dlaczego kierowcy mają pracować i wozić stal w niedzielę? - pytał Guz.

Według szefa OPZZ lepszym pomysłem niż ustawowe ograniczenia powinny być np. gwarancje wyższych wynagrodzeń (np. dwukrotnie wyższe) dla tych, którzy pracują w niedzielę. Bez względu na wykonywany zawód.

Zdaniem Guza potrzebna jest dyskusja, bo sprawa jest skomplikowana i dotyczy wielu osób pracujących w niedziele. 

"Tak, prawo człowieka do zakupów w niedzielę jest mniej istotne niż prawo kasjerki do wolnego"

DOSTĘP PREMIUM