Passent: ''Totalna'' wcale nie jest bezbarwna opozycja. ''Totalna'' jest władza PiS

- W odróżnieniu od rozproszonej i dość bezbarwnej opozycji, dużo bardziej wyrazista i totalna jest władza, w "jedną miażdżącą pięść zaciśnięta" - pisze na blogu Daniel Passent.

Hasło ''totalna opozycja'' powtarzane jest jak mantra nie tylko przez rząd i posłów PiS, ale sympatyzujące z nimi media. Skąd się wzięło? Lider PO, Grzegorz Schetyna, zapowiedział, że opozycja będzie totalna i to wystarczyło. - W języku rządzącej prawicy i jej mediów opozycja nie istnieje, nie ma czegoś takiego jak opozycja - radykalna, mądra, głupia, umiarkowana. Jest tylko „opozycja totalna” - zauważa na swoim blogu w serwisie Polityka.pl Daniel Passent.

Dodaje też, że ''w odróżnieniu od rozproszonej i dość bezbarwnej opozycji, dużo bardziej wyrazista i totalna jest władza, w jedną miażdżącą pięść zaciśnięta''. - Ma ona jedną obowiązującą wizję Polski, Polek i Polaków, a nawet Europy. Ma program, który konsekwentnie realizuje i którego nikt w obozie rządzącym nie kwestionuje. Jeśli ktoś, jak prezydent Duda, oddali się na kawałek od tej wizji, to potem do niej powraca. Władza jest jak czołg, który niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze - służbę cywilną, dyplomację, generalicję, telewizję - pisze publicysta.

Rządzą nami totalniacy. Totalna władza, która uzurpuje sobie totalne uprawnienia i kompetencje. Władza bezkarna i zdemoralizowana, która nie waha się za państwowe miliony stawiać partyjne bilbordy, a swoich przeciwników mieć za nawóz historii

- pisze Passent. 

Cały wpis na blogu>>

Czarnowidz Żakowski: Najpierw zamkną sklepy w niedzielę, a potem w poniedziałek

DOSTĘP PREMIUM