PiS chce usunąć posła. Suski: Bo ''skandalicznie'' zagłosował za uchyleniem immunitetu Tarczyńskiego

- To odpowiedź partii na to, że Łukasz Rzepecki w sejmowej komisji regulaminowej zagłosował "za" uchyleniem immunitetu swojemu koledze, Dominikowi Tarczyńskiemu. To skandal - poinformował TOK FM Marek Suski.

Poseł Łukasz Rzepecki ma zostać usunięty z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Jak mówi w rozmowie z reporterką TOK FM Karoliną Lewicką poseł PiS, Marek Suski, to odpowiedź partii na to, że Rzepecki w sejmowej komisji regulaminowej zagłosował "za" uchyleniem immunitetu swojemu klubowemu koledze, Dominikowi Tarczyńskiemu.

Przypomnijmy, że poseł Tarczyński kilka miesięcy temu oskarżył posła PO, Marcina Kierwińskiego o lobbowanie na rzecz firmy Airbus. To producent śmigłowców Caracal, z zakupu których polski rząd zrezygnował.

Kierwiński odpowiedział prywatnym aktem oskarżenia, ale, by sprawą mógł zająć się sąd, Tarczyński musiałby się zrzec immunitetu poselskiego, albo Sejm powinien mu go uchylić. I za takim rozwiązaniem zagłosował Rzepecki. Tłumaczył, że chce umożliwić posłowi Tarczyńskiemu potwierdzenie swoich zarzutów wobec Kierwińskiego w sądzie. Dla Marka Suskiego to skandal.

To zachowanie nie do przyjęcia. Kara jest za skandaliczne głosowanie w komisji i wypowiadanie się w mediach, które jest niezgodne z polską racją stanu

- stwierdził Suski w rozmowie z TOK FM.

Wcześniej Sejm odwołał Rzepeckiego z komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych. Zastąpił go tam Arkadiusz Mularczyk.

Kim jest Rzepecki?

Łukasz Rzepecki (rocznik 1992) wstąpił do PiS w wieku 18 lat. Był dyrektorem biura poselskiego Marcina Mastalerka i asystentem europosła Janusza Wojciechowskiego. Ponadto kierował regionalnymi strukturami Forum Młodych PiS.

W 2010 r. został radnym Ozorkowa, a cztery lata później Łodzi. W wyborach parlamentarnych z 2015 kandydował z list PiS do Sejmu w okręgu sieradzkim. Został najmłodszym posłem w tej kadencji.

Poseł zaszedł posłom PiS za skórę już wcześniej, kiedy poparł weta Andrzeja Dudy ws. reformy sądownictwa.

"Tak, prawo człowieka do zakupów w niedzielę jest mniej istotne niż prawo kasjerki do wolnego"

DOSTĘP PREMIUM