''Referendum ws. konstytucji może być śmiertelnym zagrożeniem dla Dudy. Dziwię się, że do niego dąży''

- Jestem zwolennikiem referendów w rzadkich, naprawdę przemyślanych przypadkach,które dotyczą wszystkich obywateli, a których nie da się rozstrzygnąć w normalnym głosowaniu, bo partie są podzielone - mówi prof. Jarosław Flis w wywiadzie dla ''Plus-Minus'', weekendowego dodatku do ''Rzeczpospolitej''. Ma na myśli np. referenda ws. członkostwa w UE czy przyjęcia euro. Ale już nie pójście 6-latków do szkół.

Prezydent Andrzej Duda zapowiedział referendum konstytucyjne na weekend 10-11 listopada 2018 roku, w rocznicę stulecia odzyskania niepodległości.

- Z konstytucją może być tak, że to referendum przekształci się w plebiscyt rozstrzygający, czy Andrzej Duda powinien być prezydentem - mówi prof. Flis i podaje przykład włoskiego premiera Matteo Renziego, który rozpisał referendum ws. reform, ale okazało się to gwoździem do jego politycznej trumny.

Referendum konstytucyjne może stać się śmiertelnym zagrożeniem dla prezydenta Andrzeja Dudy. Dziwię się, że prezydent do tego referendum dąży. Gdyby udało mu się wycofać z tej inicjatywy, zrzucając odpowiedzialność na PiS, to byłoby dla niego najlepiej

- uważa socjolog polityki z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Zastrzega jednak: Nie wiem, co będzie można zrobić, jeśli odpowiedzi Polaków okażą się niespójne albo gdy zainteresowanie referendum będzie niewielkie.

Cała rozmowa w weekendowym wydaniu ''Plus-Minus''>>

"Kaczyński szuka dla Dudy nowego marginesu. Dziwnie pojęta gerontokracja"

DOSTĘP PREMIUM