''Protest rezydentów jest nie tylko polityczny. To nowe pokolenie - obyte, znające języki''

Pieniędzy na zdrowie musi być więcej, ale trzeba pamiętać, że nie da się tego osiągnąć jedynie pieniędzmi, które może "wyłożyć" rząd - uważa prof. Andrzej Stanisławek, senator i lekarz.

W dyskusji o podwyżce nakładów na służbę zdrowia nie można pomijać obywateli - uważa prof. Andrzej Stanisławek - senator z Polski Razem Jarosława Gowina i lekarz - ordynator oddziału Chirurgii Onkologicznej Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

Wg gościa Poranka Radia TOK FM pieniędzy na zdrowie musi być więcej, ale trzeba pamiętać, że nie da się tego osiągnąć jedynie pieniędzmi, które może "wyłożyć" rząd. - Rząd dał ile mógł z rezerw budżetowych, ale każde dodatkowe pieniądze są z naszej kieszeni - podkreślał. Jego zdaniem to Polacy powinni zdecydować, czy np. chcą podwyższenia składki zdrowotnej.

Według prof. Stanisławka protestu rezydentów nie można sprowadzać jedynie do konfliktu czysto politycznego. - Widzę tu walkę pokoleń. To są młodzi ludzie, wykształceni, obyci, znający języki. Oni do pracy podchodzą inaczej niż moje pokolenie. Trzeba uszanować ich spojrzenie - ocenił w TOK FM senator i ordynator oddziału Chirurgii Onkologicznej Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej.

Protest rezydentów trwa od 2 października. Młodzi lekarze chcą by w ciągu trzech lat nakłady na służbę zdrowia wzrosły do poziomu 6,8 proc. PKB.

"Jeśli PiS zagrozi utrata władzy w 2019 roku, zrobią wszystko, żeby wyborów nie było"

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM