''To abberacja, że Muszyński i Cioch nie wyłączyli się z orzekania w sprawie, która ich dotyczy''

- Wyrok wydany przez osoby, które nie są sędziami TK, nie jest wyrokiem w rozumieniu prawa i nie wywołuje skutków prawnych - ocenił w TOK FM Marcin Wolny. - Gdyby Kowalski założył togę i łańcuch, to nie byłby sędzią Trybunału Konstytucyjnego - dodał.

Marcin Wolny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka był gościem Mikołaja Lizuta w ''A teraz na poważnie''.

Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj konstytucyjność zaskarżonych przez RPO Adama Bodnara zapisów o TK. Orzekali sędziowie-dublerzy ws.... sędziów-dublerów.

Jak zaczynałem studiować prawo to w najczarniejszych snach nie przewidywałem, że będę musiał komentować coś takiego. Sytuację, w której sędzia orzeka ws. która go bezpośrednio dotyczy. To abberacja, że panowie Muszyński i Cioch nie wyłączyli się z orzekania

- ocenił.

Zdaniem Wolnego ''z dawnego Trybunału Konstytucyjnego został cień''. - Wyrok wydany przez osoby, które nie są sędziami TK, nie jest wyrokiem w rozumieniu prawa i nie wywołuje skutków prawnych - ocenił ekspert. - Gdyby tam wszedł Kowalski, zasiadł na ławie, założył togę i łańcuch, to nie byłby sędzią Trybunału Konstytucyjnego - dodał Wolny.

Podkreślał, że aktualnie zamiast 15 sędziów TK jest 18 osób. Zdaniem eksperta z HFPR jedynym rozwiązaniem pata w TK jest zmiana konstytucji. - Na pewno autorytetu TK nie da się odbudować, teraz to organ kadłubowy, który jest dyspozycyjny - stwierdził Wolny w TOK FM.

Cała rozmowa do wysłuchania poniżej>>

Siedlecka: To nie jest Trybunał Konstytucyjny

DOSTĘP PREMIUM