Dzisiaj rekonstrukcja? "Wydamy komunikat" - Mazurek kluczy, ale wskazuje jasny trop

- Jeśli będzie zmiana premiera, to będzie ona wynikała z nowych zadań - mówi w Sejmie rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Nie odpowiada na pytanie, kto zastąpi Beatę Szydło. Ale podkreśliła, że "siłę ciężkości położyliśmy w drugiej części tej kadencji na gospodarkę przedsiębiorczość, rozwój".

- Po Komitecie Politycznym PiS czy klubie wydamy komunikat. I tyle mogę powiedzieć - tak odpowiedziała Beata Mazurek na pytanie, kto z duetu Mateusz Morawiecki-Jarosław Kaczyński zostanie nowym premierem.

Rzeczniczka PiS przekonywała, że jeśli dojdzie do wymiany szefa rządu będzie to wynikać z "nowych zadań".  - Do realizacji nowych zadań będziemy dobierać kadry. Siłę ciężkości położyliśmy w drugiej części tej kadencji na gospodarkę przedsiębiorczość, rozwój.

A to może oznaczać, że to wicepremier i minister rozwoju zastąpi Beatę Szydło.

"Format większy niż kierownik powiatowego domu kultury" - Passent o Morawieckim

Opóźnienie

Zapowiedziane przez prezydenta spotkanie z Beatą Szydło i Jarosławem Kaczyńskim opóźniło się. Rozmowa miała zacząć się o 9:30. Ale i premier i Kaczyński byli w tym czasie w Sejmie.

Z powodu debaty nad wnioskiem o odwołanie rządu. Premier sama broniła siebie i swoich współpracowników. W bardzo emocjonalnym wystąpieniu.

- Wniosek, który ma być procedowany, jest stekiem oszczerstw. Został złożony przez grupę polityczną, której europosłowie głosowali w PE przeciwko Polsce - mówiła i podkreślała, że Polska jest teraz "w rękach ludzi uczciwych", chwaląc się sukcesami gospodarczymi, 500 plus.

- W ciągu dwóch lat zrobiliśmy więcej, niż PO-PSL w ciągu ośmiu lat. Jesteśmy od tego, by zajmować się sprawami zwykłych obywateli. Polityka nie ogranicza się do interesów wąskich elit.

Szydło w Sejmie: Chcę podziękować koleżankom i kolegom z PiS. PiS wychodzi, kiedy przemawia Schetyna [RELACJA NA ŻYWO]>>>

Jarosław Kaczyński podziękował premier za wystąpienie całując ją w rękę. Zaraz po tym jak na mównicę wyszedł Grzegorz Schetyna - by uzasadnić wniosek o odwołanie rządu - politycy PiS wyszli z sali. W rządowych ławach została tylko min. Anna Streżyńska.

DOSTĘP PREMIUM