Co może reklamować dziewczyna w kuchni, która "serwuje przepisy"? Pracę w ministerstwie...

Resort cyfryzacji szuka kandydatów na stanowisko głównego specjalisty ds. obsługi legislacyjnej ilustrując ogłoszenie zdjęciem... atrakcyjnej kobiety w kuchni.

Ministerstwo Cyfryzacji oczekuje od chętnych do pracy wysokich kompetencji, doświadczenia. Praca polegać ma m.in. na koordynowaniu prowadzenia całego procesu legislacyjnego "projektów ustaw, projektów rozporządzeń", opracowywanie notatek na posiedzenia Rady Ministrów, Stałego Komitetu Rady Ministrów, posiedzenia komisji sejmowych i senackich, przygotowywanie wystąpień na forum Parlamentu dla członków kierownictwa resortu".

Poważnym zgrzytem wydaje się więc zilustrowanie takiego ogłoszenia... zdjęciem atrakcyjnej dziewczyny w kuchni.

Czy ministerstwu, utrzymującego się z publicznych pieniędzy, wypada w ten sposób zachęcać do podjęcia pracy?

Fotografia nie ma nic wspólnego z pracą w administracji publicznej. Nie wszystkim też wyda się dowcipna. Szczególnie w czasach akcji #MeToo i apeli środowisk kobiecych, o bojkot firm posługujących się seksizmem w reklamie.

To był, przypomnijmy, jeden z postulatów tegorocznego Strajku Kobiet.

Jak poinformował nas Wydział Komunikacji Ministerstwa Cyfryzacji, "ilustracja", czyli zdjęcie atrakcyjnej dziewczyny, "nie ma związku z funkcją, na którą prowadzona jest rekrutacja". "Dobór zdjęć oraz haseł rekrutacyjnych do poszczególnych ogłoszeń jest każdorazowo ustalany między zespołem kreatywnym Wydziału Komunikacji a przedstawicielem Biura Dyrektora Generalnego." - czytamy w mailu otrzymanym z resortu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM