"Przecież nie chcemy, by ktoś pobił polską nastolatkę w Anglii, wrzeszcząc: Anglia dla Anglików"

"Antyimigracyjna propaganda pisowska, brak odpowiedniej reakcji ze strony rządu i policji oraz flirt rządzącej prawicy katolickonarodowej z prawicą nacjonalistyczną. Ten koktajl trujący umysły i sumienia niestety działa" - pisze Adam Szostkiewicz, po ataku na 14-latkę, do którego doszło w Warszawie.

Pochodząca z Turcji dziewczynka została zaatakowana, przez nieznanego mężczyznę, na warszawskiej Ochocie. Sprawca miał krzyczeć: Polska dla Polaków. Dziewczynka z obrażeniami trafiła w środę do szpitala. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie napaści.

"Nie ma wątpliwości, że hasło „Polska dla Polaków” to zawołanie agresywnego rasistowskiego nacjonalizmu. Przed wojną było na ustach skrajnej prawicy i faszystów w odniesieniu do obywateli polskich pochodzenia żydowskiego. Z tym hasłem na ustach skrajna prawica ONR szła w latach 30. na pogromy" - przypomina Adam Szostkiewicz.

Publicysta "Polityki" nie ma wątpliwości, że atak to element większej całości. "Antyimigracyjna propaganda pisowska, brak odpowiedniej – czyli szybkiej i stanowczo potępiającej przemoc – reakcji ze strony rządu i policji oraz flirt rządzącej prawicy katolickonarodowej z prawicą nacjonalistyczną. Ten koktajl trujący umysły i sumienia niestety działa. Znów doszło do aktu przemocy" - pisze na blogu.

Sprawą rasistowskiego ataku na 14-latkę zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich.

Premier potępia. Szef MSWiA prostuje informacje mediów

Szostkiewicz zwrócił uwagę, że według Prokuratury Krajowej "liczba ataków na tle rasistowskim w Polsce rośnie: 281 w 2015 roku, 417 w 2016 roku".

"Dlatego każdy „incydent” rasistowski powinien być napiętnowany i osądzony. Tak by politycy rządzący, odpowiedzialni za bezpieczeństwo obywateli i przybyszy z innych krajów, a także za reputację Polski na świecie, nie mogli powiedzieć, że nie wiedzieli. Przecież nie chcemy, by ktoś pobił polską nastolatkę w Anglii, wrzeszcząc: Anglia dla Anglików. Rasizmnacjonalizm jest zawsze złem" - podkreśla publicysta.

Warto zwrócić uwagę na to , jak na atak na 14-latkę zareagowali rządzący. "Nie ma miejsca na rasizm w Polsce" - napisał, w nocy z czwartku na piątek, premier.

Ale już szef MSWiA, któremu podlega policja, o rasizmie nie mówi. I polemizuje z informacjami przekazywanymi przez media i partie opozycyjne.

Do ataków na obcokrajowców dochodzi regularnie. Ofiarami są nie tylko osoby, które wyróżniają się kolorem skóry. W Lublinie np. doszło do napaści na obywateli Ukrainy.

DOSTĘP PREMIUM