"To jest hucpa!" - nie chcą "zdekomunizowanych" patronów ulic. Z Lechem Kaczyńskim na czele

Władze Gdańska wysłały do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargi, na decyzje wojewody pomorskiego dotyczące zmiany nazwy siedmiu ulic. Argumentują, że tzw. ustawa dekomunizacyjna jest niezgodna z konstytucją.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz o skardze do WSA informował na konferencji prasowej zorganizowanej przy ulicy Dąbrowszczaków, która decyzją wojewody ma być ul. Lecha Kaczyńskiego.

-  Przedmiotem sprawy nie są żadne nazwiska. To jest hucpa!. Ta ustawa gwałci konstytucyjną zasadę decentralizacji państwa i samodzielność samorządu terytorialnego - uważa.
Mieszkańcy ulicy - jeszcze - Dąbrowszczaków swoje zdanie wypowiadają chętnie: Choć nie są zgodni w ocenie sytuacji.

- Może być prof. Kaczyński. On mieszkał tutaj na Wybrzeżu. Sądzę że byłby godnym osobnikiem- mówi reporterowi TOK FM jedna z mieszkanek. - Nie kruszmy kopii o to. To spór ludzi zawziętych, pałających rządzą odwetu, choćby na nazwach ulic - podkreśla inny rozmówca Pawła Radzewicza

Prezydent Gdańska zapowiada, że jeśli będzie trzeba, zaskarży decyzję wojewody do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Gdańsk to kolejne miasto, który sprzeciwia się decyzjom wojewodów w sprawie patronów ulic. Zmian nie akceptują m.in. radni i władze Warszawy, Bydgoszczy i Katowic.

- Tak się władza się z nami pierniczy - mówił reporterce TOK FM jeden z mieszkańców Katowic, po tym jak, wojewoda zdecydował o przemianowaniu głównego placu przy katowickim dworcu z Szewczyka na Lecha i Marii Kaczyńskich. Pod apelem o przywrócenie starej nazwy podpisało się blisko sześć tysięcy osób.

Zmiana nazw ulic w Warszawie. Takich reakcji się nie spodziewaliśmy. Od ''I co, że komunista'' po ''cała wiejska jest po**bana!''

DOSTĘP PREMIUM