"Gang młodocianych przestępczyń". Wyrok ws. brutalnych gimnazjalistek z Gdańska

Pobyt w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym i nadzór kuratora - sąd wydał wyrok w sprawie gimnazjalistek z Gdańska. Według sędzi "procesu nie byłoby, gdyby nie niewydolni wychowawczo rodzice".

Gimnazjalistki zamieszane w pobicie rówieśniczek w Gdańsku ukarane. Gdański sąd ogłosił dziś wyrok w sprawie, która po upublicznieniu nagrań na portalach społecznościowych wstrząsnęła opinią publiczną.

Sąd nazwał grupę nastolatek gangiem i zdecydował o skierowaniu  czterech z nich do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Wobec trzech zastosował nadzór kuratora.

"Nie ma pojęcia 'trudna młodzież'"

- Udział i rola każdej z nieletnich, także wobec udostępnionych nagrań, są bezsprzeczne. Sąd ustalił, że nieletnie nie dopuściły się jednego - incydentalnego - pobicia małoletniej. Takich sytuacji było kilka - mówiła sędzia Izabela Żurek, która długo opisywała brutalność dziewczynek i bezwzględność w poniżaniu ofiar. 

Sędzia Żurek stwierdziła, że nie byłoby tego procesu, gdyby nie niewydolni wychowawczo rodzice. - Nie ma pojęcia "trudna młodzież", jest to synonim określenia beznadziejnych rodziców.

Ciąg dalszy nastąpi

Decyzja sądu nie jest prawomocna. Obrońcy nastolatek zapowiedzieli apelację. 

Sprawa zaczęła się od nagrania pobicia w pobliżu gimnazjum na gdańskim Chełmie. W maju ubiegłego roku policjanci znaleźli tam zmaltretowaną 14-latkę.

Dzień po zdarzeniu jedna z uczennic na portalu społecznościowym umieściła film, na którym widać, jak grupa dziewcząt znęca się nad siedzącą na chodniku dziewczyną.

Gimnazjalistki pobiły koleżankę w Gdańsku

DOSTĘP PREMIUM