Nowy minister zdrowia o antykoncepcji: "To nie jest priorytet"

Min. Łukasz Szumowski nie zamierza znieść recept na tabletki "dzień po". Recepty wprowadził Konstanty Radziwiłł, choć praktycznie w całej UE kobiety mają do nich dostęp bez recepty.

- W tej chwili finansowanie i sposób przepisywania tej tabletki nie jest priorytetem w okresie dwóch tygodni mojego urzędowania. W związku z tym na razie nie przewiduję zmian. Nawet się nie zastanawiałem nad zmianami w tym obszarze - stwierdził minister Łukasz Szumowski, podczas posiedzenia sejmowej komisji zdrowia.

Konstanty Radziwiłł, który przeforsował wprowadzenie recept na pigułki ellaOne, przekonywał, że to "po prostu" przywrócenie porządku. "Mamy sygnały od lekarzy ginekologów, że ten produkt jest nadużywany" - uzasadniał, choć z danych dotyczących sprzedaży nic takiego nie wynikało.

O wycofanie recept na pigułki "dzień po" pytali ministra posłowie opozycji.

Opozycja pytała też następcę Konstantego Radziwiłła o finansowanie zapłodnienia pozaustrojowego, zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych oraz walkę ze smogiem.

- Jeżeli będzie ustawa, która będzie wymagała stanowiska rządu, to takie stanowisko przedstawimy - cytuje ministra zdrowia Polska Agencja Prasowa.

"Przywracamy porządek"

Zaraz po tym, jak Łukasz Szumowski został powołany na stanowisko ministra zdrowia, media poinformowały, że następca Konstantego Radziwiłła należy do tych lekarzy, którzy podpisali tzw. deklarację wiary.

"Pigułki 'dzień po' na receptę? To jak splunięcie w twarz kobietom">>>

Zgodnie z zapisami tego dokumentu, przygotowany kilka lat temu przez tytułowaną "przyjaciółką Jana Pawła II" Wandę Półtawską -  "antykoncepcja jest pogwałceniem dekalogu, a in vitro odrzuceniem Stwórcy".

Jak komentował w Radiu TOK FM poseł Michał Kamiński, "poglądy nowego pana ministra zdrowia to są poglądy ministra zdrowia Arabii Saudyjskiej". - Przecież w tej deklaracji napisano, że seks uprawiać można tylko w pobłogosławionym przez Boga związku - podkreślił w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Polska coraz bardziej zbliża się do Salwadoru. Projekt zaostrzający przepisy skierowany do komisji

DOSTĘP PREMIUM