"My nie chcemy płacić podatku, ale jesteśmy wierzący" - Polacy w Niemczech szukają oszczędności

Jedna z Polek mieszkających w Niemczech próbuje się dowiedzieć o sposób niepłacenia podatku kościelnego.

Podatek od wiernych pobierać mogą w Niemczech wszystkie zarejestrowane - zgodnie z prawem wyznania. Opłata nie jest jednolita, każdy land ustala swoje zasady, ale zwykle jest to 8-9 proc. podatku dochodowego. Nie cala kwota pozostaje w budżecie kościelnym, część trafia do kasy państwa.

Dzięki internetowi można się dowiedzieć, jakie sztuczki stosować, by takiego podatku nie płacić. Ciekawa dyskusja odbyła się wśród członków jednej z grup skupiających Polaków mieszkających w Berlinie.

                 Kliknij i dołącz do naszej grupy dyskusyjnej na Facebooku!

"Jesteśmy ochrzczonymi katolikami, ale nie chcemy tutaj płacić podatku. Czy ktoś wie, jak to ładnie obejść? - pytała Polka, która wraz z mężem mieszka w Niemczech. "My po prostu nie chcemy płacić podatku. Ale bez wychodzenia z Kościoła, bo jesteśmy wierzący" - podkreśla kobieta. Bo właśnie wystąpienie z kościoła zwalnia z płacenia podatku. Wystarczy złożyć wniosek, najczęściej  w Urzędzie Stanu Cywilnego. Ale co warto dodać, jeśli w grę wchodzi niewydawanie pieniędzy, w większość landów pobiera opłatę za złożenie takiego wniosku.

Jeden z członków internetowej społeczności zasugerował inny sposób, na uniknięcie płacenia podatku. "Wystarczy podać w urzędzie skarbowym, że się do żadnego kościoła nigdy nie należało.  Nie jest to wówczas żadna apostazja, a podatków się nie płaci"

embed

"Zderzenie katolicyzmu z neoliberalizmem" - podsumował wymianę porad inny członek grupy dyskusyjnej.

"PiS obudziło demony antysemityzmu"

DOSTĘP PREMIUM