Anna Maria Anders krytycznie w sprawie noweli ustawy o IPN, ale... poparła ją w głosowaniu

Senatorka Prawa i Sprawiedliwości Anna Maria Anders skrytykowała w trakcie debaty w Senacie tryb pracy nad projektem nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Izba wyższa przyjęła ten projekt przed drugą w nocy bez poprawek.

W czasie debaty nad nowelizacją ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej w izbie wyższej parlamentu nie brakowało krytyki zapisów i trybu pracy nad dokumentem. Do krytyków projektu dołączyła senatorka PiS-u Anna Maria Anders, która podkreśliła jego negatywny wpływ na sytuację Polski na arenie międzynarodowej.

Ustawa budzi kontrowersje nie tylko w Polsce i Izraelu. O zawetowanie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej zwrócił się wczoraj do prezydenta Andrzeja Dudy zespół do spraw antysemityzmu Kongresu Stanów Zjednoczonych.

Zdecydowana reakcja Kongresu Stanów Zjednoczonych ws. nowelizacji ustawy o IPN

„Ja uważam po prostu, że to było niepotrzebne. Dlaczego tego nikt nie przewidział, że będzie taka reakcja?” - mówiła Anna Maria Anders.

Według wiceministra sprawiedliwości i inicjatora ustawy - Patryka Jakiego, strona polska nie mogła przewidzieć takiej reakcji, ponieważ Izrael nie zgłaszał wcześniej uwag do projektu.

Projekt ustawy został przyjęty przez Senat bez poprawek. Przeciw jego przyjęciu opowiedziało się 23 spośród 82 głosujących senatorów, dwóch wstrzymało się od głosu.
Co warte zauważenia, mimo wyrażenia zdecydowanej krytyki, za projektem ostatecznie zagłosowała także Anna Anders oraz senator klubu Platformy Obywatelskiej, Jan Rulewski.

Awantura wokół ustawy PiS o IPN

Kneset zapowiada reperkusje

Reperkusje zapowiedział izraelski parlament. Kneset ma zamiar przyjąć ustawę, która karałaby za pomniejszanie roli hitlerowskich kolaborantów i innych pomocników Niemców w Holokauście. Miałoby to być takie samo przestępstwo, jak zaprzeczanie zagładzie. W Izraelu grozi za to do pięciu lat więzienia.

Kontrowersyjna nowelizacja zakłada między innymi karę do trzech lat więzienia za publiczne przypisywanie Polakom odpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Niemców w czasie drugiej wojny światowej. Zapisy noweli wywołały sprzeciw Izraela. Tel Awiw twierdzi, że mogą być one podstawą do cenzurowania relacji ocalałych z zagłady.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM