Morawiecki wyjaśnia, dlaczego nie poparł ustawy o IPN: Brakuje mi w ustawie słowa "niemiecki"

"Izrael stanowczo sprzeciwia się decyzji polskiego Senatu" - poinformował rzecznik izraelskiego MSZ. PO wzywa prezydenta do zawetowania kontrowersyjnych przepisów. A ojciec premiera tłumaczy, dlaczego wstrzymał się od głosu podczas głosowania.

- W tej ustawie brakuje mi słowa "niemiecki". Nie głosowałem, bo tam jest słowo nazistowski - mówił w Sejmie Kornel Morawiecki, który przed tygodniem wstrzymał się od głosu.

Podobnie zachowała się -  w miniony piątek - większość posłów Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej. Kontrowersyjną nowelizację poparli tylko: Paulina Hennig-Kloska, Michał Jaros,Paweł Kobyliński,Paweł Pudłowski i Marek Sowa z Nowoczesnej oraz Grzegorz Furgo i  Zbigniew Pawłowicz

W nocy Senat przegłosował ustawę, bez żadnych poprawek. "Izrael stanowczo sprzeciwia się decyzji polskiego Senatu" - napisał na Twitterze rzecznik MSZ Izraela.

Przyjęta w nocy nowelizacja ustawy o IPN zakłada karę do trzech lat więzienia za publiczne przypisywanie Polakom odpowiedzialności, między innymi, za zbrodnie popełnione przez Niemców w czasie II wojny światowej.

Czytaj też: Senator Anders krytycznie o ustawie ws. IPN. Ale ostatecznie i taak była "za">>>

Andrzej Duda zdecyduje

Po nocnym głosowaniu w Senacie losy kontrowersyjnej nowelizacji ustawy o IPN są w rękach prezydenta.

Platforma Obywatelska apeluje do Andrzeja Dudy. - PiS po zniszczeniu sądów, służby cywilnej i armii niszczy jedno z ostatnich dóbr: sojusze i autorytet Polski na arenie międzynarodowe. Niech prezydent  jak najszybciej podejmie decyzje o zawetowaniu. . Niech nie będzie zakładnikiem PiS-owskiego szaleństwa - mówił w Sejmie Tomasz Siemoniak.

Wiceprzewodniczący PO wezwał też Jarosława Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego do zabrania głosu w sprawie ustawy o IPN.

Zmiany w ustawie o IPN mogą przynieść odwrotny skutek. "Seria artykułów o szmalcownikach">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM