"Polska od lat jest neonazistowskim zagłębiem". Dziennikarz krytykuje służby i polityków

Publikacja słynnych nagrań z urodzin Hitlera, organizowanych w lesie pod Wodzisławiem Śląskim, nie utrudniła działalności polskich neonazistów. W weekend, prawdopodobnie na Mazurach, odbędzie się koncert organizowane przez to środowisko. Wg Jacka Harłukowicza z "GW", politycy nadal bagatelizują problem.

W najbliższy weekend neonaziści organizują koncert prawdopodobnie na Mazurach. 21 kwietnia dolnośląscy faszyści zorganizują koncert ośmiu zespołów z Polski i zagranicy. Daty zapewne nie wybrali przypadkowo, bo dzień wcześniej przypada 129 rocznica urodzin Adolfa Hitlera.

A o tym jak ważna to data dla polskich neonazistów przekonaliśmy się choćby z reportażu "Superwizjera TVN", w którym pokazano m.in. nagrania z obchodów urodzin zorganizowanych przez członków organizacji "Duma i Nowoczesność".

-  Bardzo tego dużo... Mam wrażenie, że Polska staje się takim centrum tej formacji, bo tak się mówiło po 11 listopada, potem był słynny materiał "Superwizjera" - komentował Jakub Janiszewski, gospodarz "Połączenia" w Radiu TOK FM.

- Jeśli chodzi o to, czy Polska staje się zagłębiem - nie, Polska takim zagłębiem jest od lat. To na terenie Polski średnio dwa razy do roku odbywają się duże neonazistowskie koncerty. Przyjeżdżają na nie grupy z całej Europie, głównie z Niemiec - to zespoły które legalnie nie mogą występować w Niemczech. Takie imprezy odbywają się w Polsce regularnie od lat, służby o tym na pewno wiedzą - uważa Jacek Harłukowicz.

Czytaj też: "Najbardziej szokujących scen nie wyemitowaliśmy" Kittel o reportażu Superwizjera>>>

Dziennikarz "Gazety Wyborczej" na jednej z tego typu imprez spotkał i policję i ABW. Obserwowali i filmowali to co działo się wokół miejsca, gdzie organizowano podobny koncert. - Ale na wejście do środka się nie zdecydowali. Jak tłumaczyli później: nie było ku temu podstaw. Koncert uznano za wydarzenie prywatne, więc według policji i ABW, nie było można było mówić o propagowaniu faszyzmu.

"To nie jest kilku idiotów biegających po lesie"

Zdaniem Harłukowicza, nie powinno zaskakiwać, że pierwszy neonazistowski koncert odbywa się niespełna miesiąc po publikacji reportażu telewizji TVN, "po wzmożeniu jakie doświadczyliśmy wszyscy".

Bo w postawie polityków, a to oni mają wpływ na działanie służb.

- Min. Joachim Brudziński miał w Sejmie wystąpienie w tej sprawie, ale ono w żaden sposób nie pozwoliło poczuć, że tym razem władza ma zamiar rzeczywiście wydać wojnę neonazistom. Odczytałem to wystąpienie jako kolejne bagatelizowanie problemu. Minister mówił przecież o kilku idiotach biegających po lesie.

Kraśko ostro o patriotach wielbiących Hitlera

A jak podkreślił dziennikarz "GW", problem jest naprawdę poważny. I wymaga poważnych działań.

- To nie jest kilku idiotów biegającym po lesie. Proponowałbym panu ministrowi jeszcze raz obejrzeć zdjęcia "Superwizjera" i to nie tych dokumentującym wydarzeni spod Wodzisław Śląskiego. Ale zdjęcia z koncertów, na które udało się wejść dziennikarzom. Widać że nie mamy do czynienia z nastolatkami,  to są ludzie bardzo często w wieku 40-50 lat, którzy zjeżdżają się całymi rodzinami z całej Europy. Więc siatka powiązań polskich neonazistów z podobnymi organizacjami funkcjonuje od wielu wielu lat- mówił gość TOK FM.

Jesteśmy zdziwieni, że faszyści są faszystami."To lata trywializowania problemu przez polityków">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM