Fiskus uderzył w samotnych rodziców. "Pierwszy raz od 1992 r. coś takiego się zdarza"

- To taka stara metoda: zawsze podwładny sonduje, a zwierzchnik może go skorygować - tak b. wiceminister finansów Irena Ożóg komentowała w TOK FM sprawę interpretacji skarbówki ws. ulgi dla rozwiedzionej matki. Wg fiskusa, skoro oboje rozwiedzionych rodziców ma prawa rodzicielskie, to matce nie należy się ulga.

Fiskus w najnowszej interpretacji stwierdził, że samotna matka nie rozliczy się z dzieckiem, skoro czasami opiekuje się nim ojciec (na przykład w weekendy). Taką interpretację, jak informuje "Rzeczpospolita", otrzymała od skarbówki kobieta, która od 2013 roku jest rozwiedziona.

-  Od 1992 roku, od czasu, kiedy obowiązują przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych i jest ulga dla samotnych rodziców, to jest pierwszy raz, że coś takiego się zdarza - komentowała w TOK FM była wiceminister finansów Irena Ożóg.

Będzie reakcja ministerstwa

Jak podkreśliła, dobrze że na ten przypadek szybko zareagowało Ministerstwo Finansów. Ma zostać wydane wyjaśnienie dotyczące interpretacji przepisów, która nie przewiduje karania samotnego rodzica utratą ulgi.

- To taka stara metoda: zawsze podwładny sonduje, a zwierzchnik może go skorygować. A obywatel musi liczyć na to, że ten zwierzchnik zareaguje w sposób racjonalny. Więc minister zapowiedział wyjaśnienie w tej materii, że takich interpretacji nie będzie. Bo byłoby to dramatyczne. Oznaczałoby to, że poza prawnie – w drodze de facto uznania administracyjnego - bardzo duża część samotnych rodziców nie miałaby prawa do tej ulgi. A przecież nie o to chodzi - stwierdziła Ożóg w magazynie "EKG".

Czytaj też: Rewolucja w Orlenie. Były wójt Pcimia i faworyt Szydło zastąpił zaufanego prezesa>>>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM