Najwcześniej za trzy lata pojedziemy superszybką Luxtorpedą - zapowiada PKP

PKP Intercity może wydać nawet 3, 7 mld zł na nowe składy. I chce, aby zostały wyprodukowane w Polsce. Dzisiaj podpisano umowę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, który ma zająć się m.in. budową Luxtorpedy.

PKP Intercity rozpoczyna zapowiedzianą już wcześniej współpracę z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Program o nazwie Luxtorpeda 2.0 jest jednym z flagowych rządowych projektów tzw. Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR), przyjętej w 2017 roku przez Radę Ministrów. W wyniku prac zaplanowano opracowanie nowoczesnej lokomotywy elektrycznej, elektrycznego zespołu trakcyjnego (EZT) oraz składu typu push-pull. Pojazdy mają być przystosowane do prędkości 160 - 250 km/h. Na ten cel zaplanowano przeznaczenie około 3,7 mld.

Kształt: opływowy 

Jaka będzie nowa Luxtorpeda? Nie wiadomo czy będzie przypominała słynną przedwojenną maszynę, wiadomo jednak, jaki będzie miała kształt. 

- Jak najbardziej opływowy - mówi szef Narodowego Centrum Badań i Rozwoju prof. Maciej Chorowski, który dodaje, że przede wszystkim wyjątkową cechą nowego pociągu ma być jego prędkość - około 250 km/h.

Kiedy tak szybko pojedziemy? - Najpierw badania i testy. Mówimy o perspektywie 24 miesięcy - wyjaśnia prof. Chorowski, dodając, że szacuje się, że do nowego pociągu pasażerowie nie wejdą wcześniej niż za trzy lata. - Po podpisaniu listu intencyjnego powołujemy zespół projektowy, który rozpoczyna działania - dodaje Marek Chraniuk, prezes zarządu PKP Intercity. 

Legendarny polski pociąg

Przed wojną Luxtorpeda była dumą polskiej kolei. W 1936 roku ustanowiła rekord przejazdu na trasie Kraków-Zakopane: 2 godziny 18 minut. Pociąg szczycił się luksusowym charakterem - o czym świadczyły nie tylko wysokie ceny biletów, nowoczesny kształt i wyposażenie wagonów wyłącznie w miejsca pierwszej klasy, lecz także przeznaczenie jej przede wszystkim do obsługi połączeń z modnym wówczas Zakopanem. 

Do wybuchu II wojny światowej w Polsce funkcjonowało sześć pociągów i obsługiwały relację Kraków-Zakopane oraz Kraków-Katowice i Kraków-Krynica. Podczas bombardowań w 1939 roku zniszczone zostały cztery Luxtorpedy, a z dwóch kolejnych korzystali Niemcy (jeździły na trasach z Krakowa do Zakopanego lub do Krynicy). Obsługiwały również wycieczki specjalnych gości Generalnego Gubernatora.

Po wojnie, w 1945 roku, wagony zostały przejęte przez armię radziecką. Jeden z nich służył za magazyn części zamiennych, drugi dowoził pracowników do kopalni Siersza w Trzebini. Dziewięć lat później trafiły na złom.

Zobacz także: Luxtorpeda 2.0 - co dalej z rządowym projektem? Już w czwartek konferencja ministra Adamczyka

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM