Prof. Krasnodębski został nowym wiceprzewodniczącym PE. Platforma głosowała przeciwko

Zdzisław Krasnodębski został wybrany wiceszefem Parlamentu Europejskiego. Deputowany Prawa i Sprawiedliwości zastąpi na tym stanowisku Ryszarda Czarneckiego, którego europosłowie zdymisjonowali po tym, jak porównał Róże Thun do szmalcowników.

Zdzisław Krasnodębski otrzymał w głosowaniu 276 głosów. Jego kontrkandydat z Estonii 193. Dlatego - jak tłumaczy rzecznik PO, Jan Grabiec - Platforma głosowała przeciw:

- Proponują pana Krasnodębskiego, który wzywał do referendum o wyjściu Polski z Unii Europejskiej? Który w ordynarny sposób atakował przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, wzywając go zmiany obywatelstwa? To są zachowania niegodne polskiego polityka - podkreślił. 

Jakubiak: "Bo taka jest wola partii"

To niepoważne przenoszenie polskich sporów na arenę międzynarodową i łamanie politycznych zasad - tak z kolei zachowanie posłów PO ocenia Marek Jakubiak z klubu Kukiz 15:

- Mamy pewną rodzaju umowę, że kandydatów się przedstawia, wszyscy ich akceptują. Bo taka jest wola partii. Opozycja stworzyła kolejny precedens, potem się dziwi, że tak wobec nich zachowuje się Prawo i Sprawiedliwość czy Kukiz 15 - dodał.

Głosowanie skomentował również europoseł Ryszard Czarnecki. 

"PiS pokazał skuteczność w polityce międzynarodowej: Krasnodębski wiceszefem PE! Gdzie ta izolacja, opozycjo?" - napisał na Twitterze.

PO postawiło warunek

Co ciekawe jeszcze kilka dni temu Platforma Obywatelska nie wykluczała poparcia dla prof. Zdzisława Krasnodębskiego. 

- Jeśli pan Krasnodębski przeprosi przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska za wysyłanie go po obywatelskiego niemieckie, a także wypowie się wyraźnie, że jest zwolennikiem trwałej obecności Polski w Unii Europejskiej, to być może rozważymy jego poparcie - zapowiedział w rozmowie z Radio TOK FM Rafał Grupiński.

Zobacz też: Prof. Wnuk ostro o słowach posła Rzymkowskiego: To moment, w którym historyk staje się bezsilny

DOSTĘP PREMIUM