Ekstremalny smog nad Polską. "Zostań dziś lepiej w domu" apelują urzędnicy

Od rana w kilkunastu miastach w Polsce trwa alarm smogowy. - Lepiej nie wychodzić z domu bez potrzeby - informuje krakowski ratusz.

Jakość powietrza w polskich miastach jest dziś bardzo zła. Ekstremalny stopień zanieczyszczenia znajduje się m.in. w Łodzi, Bielsko-Białej, Dąbrowie Górniczej, Wrześni, Buku i Jankowie. Nie dużo lepiej sytuacja wygląda w Żywcu, Bydgoszczy, Toruniu, Gdyni, Gdańsku, Szczecinie i Tomaszowie Mazowieckiem. 

W Krakowie wprowadzono drugi stopień zagrożenia zanieczyszczeniem. Stąd apele do mieszkańców o niewychodzenie z domu i niepalenie w kominkach. 

- Do szkół i przedszkoli trafiły informacje, aby dzieci dzisiaj nie były na zewnątrz - mówi Maciej Grzyb z urzędu miasta w Krakowie.

Komunikat PNP: "Zostań dzisiaj w domu"

Dużo gorzej jest w Warszawie. Tutaj centralne stacje wskazują dzisiaj 4, czyli najwyższy poziom zanieczyszczenia powietrza. - Pomiary świadczą o tym, że w powietrzu jest więcej grubego pyłu, podnoszonego od kół samochodów - tłumaczy w rozmowie z TOK FM Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. 

Mimo to ani w Krakowie, ani w stolicy nie zdecydowano się na wprowadzenie bezpłatnej komunikacji. 

Przykładowo w centrum miasta, przy ul. Marszałkowskiej pyły w powietrzu wynosiły dzisiaj 128, 8 ug/m3. W stolicy norma to 80ug/m3, natomiast według WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) dopuszczalne stężenie dobowe to 50 ug/m3.

Na mapie Państwowego Monitoringu Powietrza czytamy: "Zostań lepiej w domu". 

Warszawa: 262, Kraków: 6 000  

W 2017 roku na ekodotacje w stolicy przeznaczono około 20 mln zł. Tyle samo, ile miasto wydało na utwardzanie dróg gruntowych.

- Nie doczekamy się lepszego powietrza, dopóki władze miasta nie zaczną walczyć z przyczynami smogu. A przyczyny są dwie: ogrzewanie domów piecami na węgiel oraz nadmiar samochodów na ulicach. Z tym drugim miasto nie walczy wcale - w tym roku nie było jeszcze ani jednego dnia z darmową komunikacją. Z tym pierwszym walczy bardzo niemrawo. W zeszłym roku wymieniono 262 piece w Warszawie, a dla porównania w Krakowie ... 6 tysięcy - komentuje dla TOK FM Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze, organizacji, która od lat prowadzi antysmogową kampanię (uruchomiła m.in. mapę “miejskich kopciuchów”).

Jak twierdzi Mencwel, w rzeczywistości wydano znacznie mniej, bo program dotacji - jest jego zdaniem - źle zaplanowany i rozreklamowany i prawie nikt się po nie nie zgłasza.

- W tym samym czasie, gdy Kraków wymienia tysiące pieców rocznie, Warszawa zaplanowała budżet ok. 20 milionów, a wykorzystało jedynie 1,8 miliona. Dlaczego? Bo projekt jest słabo rozreklamowany - ocenia Jan Mencwel.

Jego zdaniem w innych miastach są też korzystniejsze warunki do wymiany pieców węglowych. - W Krakowie właściciele domów, którzy zdecydują się na wymianę starych pieców, mogą liczyć na 100 proc. dopłaty, w Warszawie tylko 75 proc.

Pakiet Morawieckiego: Stop smog

Tymczasem dzisiaj w Senacie odbyło się spotkanie w sprawie działań antysmogowych. Wiceminister Piotr Woźny poinformował, że normy na paliwa stałe zostaną jutro przyjęte przez Radę Ministrów.

Przypomnijmy: Sztandarowym projektem rządu Mateusza Morawieckiego ma być pakiet "Stop smog". Minister środowiska zapowiedział 10-20 mld zł na walkę ze smogiem. 

Minister Kowalczyk: To nie PiS odpowiada za zanieczyszczenie powietrza

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM