Barbara Nowacka: Władza w Polsce pełni rolę pożytecznych idiotów w grze politycznej między Putinem a UE

- Obecna władza w Polsce pełni rolę pożytecznych idiotów w grze politycznej między Putinem a Unią Europejską - oceniła Barbara Nowacka w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

W niedzielę, jak co tydzień, Dominika Wielowieyska wraz z zaproszonymi gośćmi - uczestnikami i obserwatorami polskiej sceny politycznej - skomentowała wydarzenia mijającego tygodnia. W czasie audycji nikt nie miał wątpliwości, że Władimir Putin wygra najbliższe wybory.

Sojusz tronu z Kościołem i nacjonalizm

 - Te wybory mają dla nas duże znaczenie. Putin potraktuje je jako mandat dla kolejnego stadium swojej imperialnej polityki. Będziemy mieli do czynienia z nowymi faktami. Intuicja podpowiada mi, że będą miały bardziej związek z wojną na Ukrainie niż bezpośrednio z Polską - przyznał Michał Kamiński. 

Jednocześnie podkreśla, że "zadziwia go, że niektóre lewicowe środowiska mają sympatię do Putina". - Putin wykorzystuje wszystkie kryteria prawicowej dyktatury: sojusz tronu z Kościołem, nacjonalizm, szowinizm i imperializm. Jest to w oczywisty sposób niebezpieczne dla Polski.

Z opinią Michała Kamińskiego, że kolejna prezydentura Putina może być dla Polski nie tylko trudna, ale i niebezpieczna, zgodził się prof. Andrzej Stanisławek (Polska Razem). 

- Już mamy dodatkowy wzrost napięcia. Ukraina nie dopuszcza do głosowania konsulatów ze względu na głosowanie na Krymie. Nie najlepiej widzę kolejne sześć lat prezydentury Putina. Całe szczęście, że jesteśmy w NATO. Być może uzbroimy się w patrioty, czyli broń defensywną. No i z nadzieją patrzymy w przyszłość - powiedział. 

Dla Polski istotne będzie w ciągu najbliższych lat to, kim otoczy się prezydent Putin - przyznała z kolei Joanna Schmidt. 

- Prawo i Sprawiedliwość bardzo emocjonalnie reaguje, gdy wskazujemy na analogię między tym, co dzieje się w Polsce, a tym, co w Rosji. Nie chcę mówić, że podejrzewam Jarosława Kaczyńskiego o sympatię w stosunku do prezydenta Putina, ale analogię są: wrodzony autorytaryzm, zawłaszczanie państwa, wykorzystanie medialnej machiny propagandowej. 

- I szukanie wrogów – wtórował jej Michał Kamiński.

- A wiadomo, że dla Putina jest ważne, żeby jego sąsiedzi byli słabi. Polska ma coraz słabszą pozycję w grupie państwa Unii Europejskiej. I to jest działanie na rzecz Rosji i Putina - dodała Joanna Schmidt. 

"Pożyteczni idioci"

- Trudno się nie zgodzić, że obecna władza w Polsce pełni rolę pożytecznych idiotów w grze politycznej między Putinem a Unią Europejską i innymi wielkimi siłami świata, w tym Stanami Zjednoczonymi. Przykro na to patrzeć, bo ta fascynacja odejściem od demokracji liberalnej, przesunięcie w kierunku autorytarnym u naszych władz jest również widoczna. I to nie są tylko media, to nie tylko przestrzeganie zasad praworządności, ale także bardzo duży związek z Kościołem. Tam z prawosławnym, u nas uleganie na każde życzenie - biskupom.

Zdaniem Barbary Nowackiej po kolejnej wygranej Putina Polskę czekają bardzo trudne i coraz niebezpieczne lata.

- Jeżeli nie jesteśmy silni w Unii Europejskiej, zabezpieczeni traktatowo i gospodarczo, stajemy się ofiarą, a winę za to ponosi wielka niemądrość w polityce zagranicznej naszego rządu - oceniła. 

Putin wstaje z kolan

- To jest hasło, które on uwielbia i rzuca na wszystkie strony - podkreśliła Róża Thun i dodała, że zgadza się z tymi, którzy mówią, że "wszystko wskazuje na to, że kopii Putina w Polsce jest coraz więcej".

Przeciwko tym słowom zareagował Andrzej Stanisławek.

- Porównywanie Polski do Rosji uważam za wysoce nieuprawnione - podkreślił.

Michał Kamiński zaś przypomniał słowa jednej ze swoich książek.

Kiedyś napisałem o tym, że mamy do czynienia z w Polsce z drogą do putynizmu. Trochę przez analogię do tego, że w Polsce mówiło się o polskiej drodze do socjalizmu. Co miało pozytywny wymiar, bo miało pokazywać, że ten polski socjalizm będzie lepszy niż radziecki

- wyjaśnił Kamiński, tłumacząc:

- Dzisiaj mechanizmy między działaniem Polski a Rosją są bardzo podobne. Zarówno w wymiarze sprawiedliwości, jak i w mediach, a także w pewnej propagandzie i atmosferze: w szukaniu wroga. Mam wrażenie, że to, co dzieje się w obszarze sprawiedliwości, to znowu próba zaprzęgnięcia wymiaru sprawiedliwości w rydwan partii rządzącej, także po to, aby eliminować ludzi sobie nieprzychylnych. 

DOSTĘP PREMIUM