Duda "stara się zachować wąski margines samodzielności". Musi myśleć o sobie, kiedy poparcie dla PiS spada

"Prezydent pokazał, że jego zależność od PiS nie jest stuprocentowa, a gdy sondaże Nowogrodzkiej spadają, głowa państwa musi myśleć o swoim interesie" - tak o wecie prezydenta pisze Daniel Passent.

Publicysta "Polityki" i gospodarz "Salonu" w Radiu TOK FM chwali decyzję Andrzeja Dudyo zawetowaniu tzw. ustawy degradacyjnej.  Projekt zakładał - przypomnijmy -  m.in. pośmiertne odbieranie stopni wojskowych.

"Mściwość i zaciekłość autorów ustawy każe przypuszczać, że jeszcze dojdzie do wykopywania zwłok, usuwania grobów z prestiżowych miejsc i cmentarzy, oczywiście usuwania z książek, fotografii etc." - komentuje na blogu Daniel Passent. 

Zdaniem publicysty, dobrze że prezydent "się opamiętał", zauważył, że "ustawa jest niesprawiedliwa i sprzeczna z prawem". 

"Przy okazji prezydent pokazał, że jego zależność od PiS nie jest stuprocentowa, a gdy sondaże Nowogrodzkiej spadają, głowa państwa musi myśleć o swoim interesie. Stara się zachować margines samodzielności, oczywiście wąski, bo prezydent myśli zasadniczo to, co prezes i PiS. Wszak to ich prezydent" - podkreślił Passent.

Prezydenckie weto nie kończy sprawy. Andrzej Duda zapowiedział spotkania i rozmowy na temat nowego projektu. 

Czytaj też: Weto prezydenta nie kończy sprawy. "Prędzej czy później parlament wróci do pomysłu degradacji">>>

DOSTĘP PREMIUM