Są nowe standardy okołoporodowe. Przy ich tworzeniu pomagał dr Chazan

To ma być kodeks praw pacjentek, tak aby kobiety wiedziały, co im przysługuje w trakcie porodu i po nim. Resort zdrowia ogłosił założenia nowych standardów opieki okołoporodowej.

Jest w nich mowa m.in o diagnozowaniu i leczeniu depresji ciężarnych oraz kobiet po porodzie. Więcej uwagi ma być poświęcane kondycji psychicznej kobiet: diagnozowaniu i leczeniu depresji u ciężarnych i kobiet, które urodziły.

Nowe standardy 

Eksperci pracujący nad nowymi rozwiązaniami rekomendują, by lekarz prowadzący ciążę sprawdzał samopoczucie swojej pacjentki: w pierwszym trymestrze ciąży, na miesiąc przed porodem i w pierwszym miesiącu po nim.

Nowe przepisy kładą też nacisk na poprawę bezpieczeństwa i komfort przyszłych matek.

- Dzięki nowym standardom kobieta będzie miała prawo do wizyty w szpitalu i zapoznania się z położną - zapowiada Minister Zdrowia Łukasz Szumowski. 

Prace nad projektem trwały kilkanaście miesięcy. - Przyświecał im cel podstawowy - dodaje prof. Ewa Helwich, krajowa konsultant w dziedzinie neonatologii. - Chodzi nam o to, aby było bezpiecznie i przyjaźnie. Dotyczy to zarówno mamy, jak i dziecka - wyjaśnia. 

Aby tak się stało - przepisy zakładają obowiązkowe szkolenia i sprawdzanie wiedzy pracowników szpitala o nowych standardach. Te zaczną obowiązywać od przyszłego roku.

Zobacz także: Guz: Nie możemy sprzedać nowego kodeksu pracy za to, że kobiety będzie można zwalniać

W zespole prof. Bogdan Chazan

Prace nad nowymi regulacjami zaczęły się, kiedy ministrem zdrowia był Konstanty Radziwiłł. To on powołał skład zespołu, który pracował nad dokumentem. W jego skład wchodzi m.in. Bogdan Chazan. O sprawie już pisaliśmy tu

To właśnie powołanie Chazana wzbudziło największe wątpliwości i kontrowersje. Prof. Chazan to zdeklarowany przeciwnik prawa kobiet do przerwania niechcianej ciąży, choć nie ukrywa, że przed laty przeprowadził wiele takich zabiegów. Stracił stanowisko dyrektora warszawskiego szpitala im. Świętej Rodziny po tym, jak odmówił i skutecznie utrudniał przeprowadzenie legalnego zabiegu przerwania ciąży w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. Dziecko przyszło na świat ciężko zdeformowane i w mękach skonało kilka dni później.

Zobacz także: Przeczytaj też: "Badania prenatalne to badania pro-life". O systemowej przemocy wobec kobiet mówi genetyczka Maria Małgorzata Sąsiadek

DOSTĘP PREMIUM