Jarosław Kaczyński nie musi przepraszać za słowa o "gorszym sorcie". Jest decyzja sądu

Jarosław Kaczyński nie naruszył dóbr osobistych Krystyny Malinowskiej i nie musi przepraszać "gorszy sort" - taką decyzję podjął warszawski sąd okręgowy.

Warszawski sąd Okręgowy wydał wyrok w procesie, który prezesowi PiS-u wytoczyła działaczka Obywateli RP.

"Czy występują w rzeczywistości"

Zdaniem sędzi Agnieszki Wlekły - Pietrzak uzasadniającej wyrok, nie można stwierdzić, że słowa Kaczyńskiego były skierowane do Krystyny Malinowskiej. 

Nie da się rzetelnie i obiektywnie ocenić jakie cechy posiadają przedstawiciele gorszego sortu. Kim są, w czym przejawia się ich działalność oraz czy w ogóle występują w rzeczywistości

- argumentowała sędzina. 

Malinowska z taką argumentacją się nie zgadza i twierdzi, że słowa te nie były zwykłym dyskursem politycznym, a ona sama jako osoba sprzeciwiająca się polityce Jarosława Kaczyńskiego i jego obozu poczuła się dotknięta. 

"Polityk nie może mówić wszystkiego"

Malinowska i jej prawnicy zapowiedzieli apelację, bo są zdania, że polityk nie może mówić wszystkiego.

Pełnomocnicy Malinowskiej nie zdradzają jakich dokładnie użyją argumentów, ale zaznaczają, że będą się starali wykazać, że słowa skierowane do grupy przeciwników politycznych mogą urazić każdego jej członka.

Przypomnijmy. W wywiadzie telewizyjnym w 2015 roku Jarosław Kaczyński mówił o gorszym sorcie: „Ten nawyk donoszenia na Polskę za granicę. W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków. Ten najgorszy sort właśnie w tej chwili jest niesłychanie aktywny, bo czuje się zagrożony”.

Krystyna Malinowska, która działa w obywatelach RP i bierze udział w kontrmiesięcznicach smoleńskich poczuła, że dotyczyło to także jej i postanowiła sprawę skierować do sądu.

Wroński: Kaczyński i jego słudzy wsączają w społeczeństwo jad. To trucizna

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM