"PiS i Szydło zachowali się jak chytra baba z Radomia". Sienkiewicz krytykuje nagrody rządu

- Cały PiS zachował się w tej sprawie jak "chytra baba z Radomia" - powiedział w Poranku TOK FM Bartłomiej Sienkiewicz (PO), były minister spraw wewnętrznych, komentując aferę wokół nagród.

- PiS ma problem wizerunkowy z nagrodami dla ministrów. Teraz Jarosław Kaczyński chce obciąć uposażenia posłów o 20 proc. - powiedziała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Czy taka taktyka okaże się skuteczna i PiS zdoła wyjść ze swoich kłopotów? - zapytała prowadząca. 

Zdaniem Sienkiewicza ten manewr się nie powiedzie. 

Mam wrażenie, że niewielu Polaków nabierze się na ten wybieg, absolutnie hucpiarski, którego istotą jest rozmycie sprawy

- skomentował były koordynator ds. służb specjalnych. - Rząd przyznał sobie nagrody nielegalnie. Nie mają one uzasadnienia - dodał. - Jak to nielegalnie? - zapytała prowadząca Dominika Wielowieyska. 

Tajne nagrody

Zdaniem gościa Radia TOK FM ministerialne nagrody PiS nie mieszczą się w kodeksie pracy. - Nagrody zostały przyznane awansem. Nie zostały wypłacane po jakimś okresie pracy. Były ukrytą drugą pensją - wyjaśnił Sienkiewicz. 

Do tego wszystkiego nie są zawarte w aktach personalnych. Jednym słowem to tajna pensja,  którą rządzący potajemnie sobie przyznali. 

- Tusk też przyznawał nagrody, jeżeli w ten sposób oceniamy sytuację - skontrowała go prowadząca Dominika Wielowieyska. 

- Ten symetryzm jest o tyle nietrafiony, że informacje na ten temat natychmiast znajdowały się w dokumentach sejmowych. Tutaj mamy do czynienia z tajnymi nagrodami, z tajnym wypłacaniem sobie pieniędzy, to jest ta różnica - odpowiedział były minister w rządzie PO-PSL

"Chytra baba z Radomia" 

Były minister MSW odniósł się również do słów prezesa PiS, który zapowiedział, że oprócz cięć w pensjach poselskich i senatorskich, należy wprowadzić nowe limity dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także dla starostów i marszałków województw. 

- Teraz gdy sprawa się wydała, usłyszeliśmy: "Wy wszyscy, którzy pracujecie na niwie publicznej, wyskakujcie z pieniędzy. Nie dość, że ktoś coś ukradł ze Skarbu Państwa, teraz mówi, "jak ukradniemy wszystkim, to nasze złodziejstwo będzie mniejsze".

Powiem szczerze, że cały PiS, a szczególnie pani Beata Szydło, zachowali się w tej sprawie jak słynna chytra baba z Radomia

- podsumował Sienkiewicz. To aluzja do zachowania kobiety, która podczas radomskiej wigilii nie miarkowała się w zbieraniu poczęstunku ze stołu.

 
Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM