"Nie będziemy krzyczeć: Jarosław". Odsłonięcie pomnika smoleńskiego bez PO

"Nie będziemy uczestniczyć w wiecu partyjnym" - deklarują politycy Platformy Obywatelskiej. Na odsłonięciu pomnika smoleńskiego nie będzie też Nowoczesnej.

We wtorek, 10 kwietnia na placu Piłsudskiego w Warszawie nastąpi odsłonięcie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Na uroczystości nie zabraknie posłów Prawa i Sprawiedliwości, jednak reprezentacja innych klubów parlamentarnych będzie dość mocno okrojona. Na placu nie pojawią się przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, ani posłowie Nowoczesnej.

Wiec poparcia dla Kaczyńskiego?

Według posła PO Marcina Kierwińskiego, uroczystość będzie miała charakter politycznego wiecu Jarosława Kaczyńskiego. 

- Nie pojawimy się, ponieważ pomnik ten jest pomnikiem nielegalnym. Pomniki buduje się po to, aby budować dobrą pamięć, aby łączyć ludzi ze sobą. Ten pomnik natomiast wystawiony jest po to, aby Polaków dzielić - tłumaczył decyzję Platformy poseł Kierwiński. 

Jan Grabiec, rzecznik partii, zapowiada, że PO uczci pamięć ofiar jak co roku, bez politycznych podtekstów.

- Będziemy na ich grobach, będziemy w ich rodzinnych miejscowościach, będziemy także na cmentarzu przy pomniku ofiar katastrofy smoleńskiej, ale z całą pewnością nie będziemy uczestniczyli w wiecu partyjnym. Nie będziemy stać w tłumie i krzyczeć "Jarosław, Jarosław" - stwierdził Grabiec. 

Z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej wyraziła obawę, że budowa pomnika bez konsultacji z mieszkańcami i zgody władz miasta może utrudniać wspólne upamiętnianie tragedii. 

Mit założycielski PiS

Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej, stwierdziła, że czytając program uroczystości zaplanowanych na 10 kwietnia, ma z rodziną poważne wątpliwości, w jakim charakterze wystąpi poseł Jarosław Kaczyński.

- Bo jeśli w charakterze brata osoby zmarłej w katastrofie, to dlaczego nie wystąpi poseł Melak, którego brat też zginął w katastrofie? - zapytała retorycznie. 

W "Wywiadzie Politycznym TOK FM", Nowacka mówiła, że dostrzega, iż katastrofa smoleńska jest nie tylko osobistym bólem, ale zarazem ważnym wydarzeniem, formującym Polskę ostatnich lat. 

- Dlaczego PiS ma tworzyć swój mit założycielski na grobach naszych najbliższych, mówiąc, że to jest coś wspólnego? Jeżeli w ten sposób konstruowane są uroczystości, to wiem, co na nich będzie się działo. Słyszałam niejedno wystąpienie posła Kaczyńskiego.  Nie sądzę, żeby był w stanie się powstrzymać od lżenia zarówno ludzi myślących inaczej, jak i poniekąd pamięci wielu osób, które poległy w katastrofie
- tłumaczyła Nowacka.

Zakaz parkowania, objazdy, policyjne barierki

Przypomnijmy, pomnik w kształcie granitowych schodów z wyrytymi nazwiskami wszystkich ofiar katastrofy prezydenckiego tupolewa, zostanie odsłonięty na Placu Piłsudskiego mimo braku zgody władz Warszawy. Na tym samym placu ma też stanąć siedmiometrowy pomnik prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Pierwsze utrudnienia dla mieszkańców stolicy pojawiły się już w poniedziałek, 9 kwietnia. Zakaz zatrzymywania zaczął obowiązywać między innymi na ulicy Wierzbowej oraz Tokarzewskiego-Karaszewicza. 

We wtorek, tuż po północy policja wygrodzi barierkami plac Zamkowy, Krakowskie Przedmieście, ulice Karolewską oraz plac Piłsudskiego, gdzie 10. kwietnia przez cały dzień będą odbywać się państwowe uroczystości. Autobusy będą kursować objazdami.

10. kwietnia - oprócz centralnych obchodów - zaplanowano także poranne uroczystości na Cmentarzu Powązkowskim organizowane przez władze Warszawy. Tego dnia w stolicy odbędzie się również co najmniej pięć manifestacji zgłoszonych przez osoby prywatne.

Szczegółowe informacje dotyczące spodziewanych utrudnień można znaleźć na stronie stołecznego ratusza.

Barbara Nowacka: "Ważny w tym roku będzie Ruch Kontroli Wyborców"

DOSTĘP PREMIUM