Prof. Łętowska: Nie można rządzić dekretami. Prezydent powinien zawetować takie prawo

Prof. Ewa Łętowska skomentowała w TOK FM sprint legislacyjny PiS w sprawie ustaw sądowych: - Nie w ten sposób, nie w tym tempie i nie używając gorszącego języka.

W piątek, 13 kwietnia, odbywa się posiedzenie Senatu, który zajmie się pakietem trzech ustaw sądowych, przegłosowanych wczoraj wieczorem przez Sejm. Chodzi o nowelizacje ustaw o Trybunale Konstytucyjnym, Sądzie Najwyższym i KRS. Wszystkie zaproponowane zmiany przygotowało Prawo i Sprawiedliwość, które twierdzi, że to ukłon w stronę Komisji Europejskiej, która od dawna krytykuje zmiany w sądownictwie przeprowadzane przez rządzących Polską.

Nowela noweli

Niektórzy prawnicy mają co do tego wątpliwości - wśród nich jest prof. Ewa Łętowska. Była Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśliła w "Poranku Radia TOK FM", że KE dysponuje najlepszymi prawnikami, którzy nie są ślepi i wiedzą, jak stanowić dobre prawo.

Jej zdaniem rządzący wcale nie stosują się do tych standardów. - Jeśli pytałby pan o treść tych zmian, to ja się już w tym  wszystkim zaczynam gubić. To się robi w takim tempie. Nowela do noweli, do noweli, do zmiany - skomentowała prof. Ewa Łętowska, dodając: 

Otóż powiem jedno. Za moich młodych czasów, jak się uczyłam, mówiono mi, że jest fatalną rzeczą, jeżeli się rządzi dekretami. Mając na myśli autorytarne wystąpienia władzy, która jeżeli chce coś zrobić, to sobie robi prawo. Bardzo przepraszam, ale jesteśmy w tej chwili dokładnie w tym samym punkcie, tylko jeszcze gorzej, bo się robi ustawami.

"Nie w ten sposób, nie w takim tempie"

Prof. Łętowska oceniła również sposób, w jaki rząd pracuje nad ustawami. - Nie w tym tempie, nie w ten sposób, nie przy pomocy takiego języka, który przyprawia o zgorszenie. Prezydent powinien zawetować takie prawo - mówiła na antenie Radia TOK FM. 

To jest pełny cynizm, jeżeli się proponuje tego rodzaju zmiany w ustawie, która powinna stabilizować ramy prawa i powinna uczyć szacunku, do tego, co się tym robi. Jeżeli trafia się na kłopot związany z funkcjonowaniem w miarę niezależnego organu, żeby złamać wolę tego organu, nie dyskutuje się, nie tłumaczy, nie wycofuje się, tylko robi się nową ustawę. To jest antypropaganda prawidłowego funkcjonowania i posługiwania się prawem.

Przegłosowane ustawy zakładają m.in. publikację trzech zaległych wyroków Trybunału Konstytucyjnego, ale także zmiany dotyczące pierwszego posiedzenia nowej Krajowej Rady Sądownictwa. W myśl proponowanych przepisów - w razie zwłoki I prezesa Sądu Najwyższego - mógłby je zwołać najstarszy wiekiem sędzia należący do KRS.

Czytaj też: "Na mównicę wszedł niemowa z wnioskiem o wolności słowa" - Lis o poprawianiu ust. sądowych>>>

DOSTĘP PREMIUM