"Grosz publiczny nie spada z nieba" - Brudziński apeluje o... rozsądne wydawanie publicznych pieniędzy

Min. Brudziński zapewnia, że nie będzie politycznej indoktrynacji policjantów czy strażaków. Obiecuje podwyżki dla funkcjonariuszy oraz duże pieniądze na modernizację służb.

- Byłbym skrajnie niemądrym politykiem, gdybym wychodził z założenia, że będziemy przeprowadzać indoktrynację polityczną dla funkcjonariuszy. Otóż nie mamy najmniejszego zamiaru - mówił na spotkaniu w Lublinie Joachim Brudziński .Bo nie interesują go "ich poglądy, tylko służba".

Podczas wizyty na Lubelszczyźnie szef MSWiA obiecał też prawie 9 mld zł dla służb. - Modernizacja to nie tylko dodatkowe środki w portfelach i budżetach domowych funkcjonariuszy, ale również inwestycja w bezpieczeństwo - mówił. I nie zapomniał poruszyć tematu podwyżek dla funkcjonariuszy. Co szczególnie w kontekście zbliżających się wyborów, samorządowych i przyszłorocznych parlamentarnych, nie wydaje się przypadkiem.

- Z podwyżką z 2017 roku, uśredniając, od 2019 roku będzie o 800 zł więcej w portfelu funkcjonariusza niż było w roku 2015. Czy to jest wystarczające? Na pewno nie, ale jednak ten wysiłek podejmujemy - deklarował szef MSWiA i jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego.

Minister Brudziński apelował też o to, by... pieniądze publiczne wydawać rozsądnie. - Bo grosz publiczny nie spada z nieba. Ten grosz zawdzięczamy obywatelom, którzy w formie podatków składają się na to, by służby mogły efektywnie i skutecznie dbać o ich bezpieczeństwo. I stąd moja prośba, by bardzo racjonalnie każdą złotówkę oglądać i wydawać - mówił.

Przypomnijmy, że z publicznych pieniędzy pochodziły nagrody jakie b. premier Beata Szydło wypłaciła swoim ministrom. ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak został najhojniej nagrodzony - otrzymał 82100 zł.

Czytaj też: "To nie były nagrody, tylko lewa kasa!" - Brejza o premiach dla ministrów>>>

Na jednym apelu się nie skończyło

Minister apelował nie tylko do policjantów, strażaków i pograniczników. Także podczas spotkania z samorządowcami opowiadał o wydawaniu publicznych pieniędzy. - Chodzi o racjonalność i o to chcę serdecznie poprosić, żeby te pieniądze, które dzisiaj do państwa trafiają, żeby je racjonalnie oglądnąć zanim zostaną wydane. Bo to jesteśmy winni tym, dzięki którym i państwo, i ja jako polityk możemy pełnić swoją misję i swoją służbę. Jesteśmy to winni obywatelom - powiedział polityk PiS do samorządowców, którzy odebrali promesy z pieniędzmi na budowę dróg.

Szef MSWiA nie powstrzymał się od krytykowania poprzedników. - Politycy nie mieli oporów, by w trakcie powodzi w 2010 roku stanąć wśród samorządowców i na kierowane pod ich adresem słuszne pretensje, odpowiedzieć: A co, to ja wam wójta wybierałem? Miejcie pretensje do wójta. Ten polityk, dzisiaj lider partii opozycyjnej i jego środowisko polityczne uchodzi za to, które wobec samorządów jest bardzo szeroko otwarte - mówił Brudziński na Lubelszczyźnie.

Czytaj też: Prezes PiS nakazał zwrot nagród. "Kaczyński wpadł w panikę">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM