"Pomnik wstydu" przed resortem środowiska: W tym budynku Szyszko działał na rzecz dewastacji puszczy

- Ten kamień będzie codziennie przypominał min. Kowalczykowi, że nie może iść śladami swojego poprzednika - mówi Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska.

"W tym budynku w latach 2015-2017 Jan Szyszko działał na rzecz dewastacji Puszczy Białowieskiej i doprowadził do przegrania przez Trybunałem Sprawiedliwości UE. Przechodniu, idź i powiedz ministrowi Henrykowi Kowalczykowi, by nie szedł tą drogą. Cała puszcza Parkiem Narodowym!" - napisano na pamiątkowej tablicy "pomnika wstydu", jaki stanął przed budynkiem Ministerstwa Środowiska.

W ten sposób Greenpeace Polska chce przypomnieć o błędach Jana Szyszki. I wywrzeć presję na obecnym szefie resortu - Henryku Kowalczyku. - Kamień, miejmy nadzieję, gdy będzie codziennie rano przychodził do pracy będzie mu przypominał, że nie może iść śladami swojego poprzednika - mówi Katarzyna Jagiełło.

Porażka polskiego rządu

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł dziś, że zwiększone wycinki w Puszczy Białowieskiej było złamaniem unijnego prawa.

Polska musi zapłacić koszty procesu, jeśli jednak nie wznowi cięć, nie zapłaci kary. 

- Wyrok TSUE jest gorzkim zwycięstwem, bo przyznaje racje, że decyzje które doprowadziły do dewastacji Puszczy Białowieskiej były nielegalne. Min. Kowalczyk musi odstąpić od tych decyzji, ale puszcza poniosła niepowetowane straty. Co najgorsze - one mogą być jeszcze teraz pogłębione przez nasadzenia planowane przez Lasy Państwowe w miejscach wycinki. Także w starodrzewiu - podkreśla Jagiełło.

Obrońcy Puszczy - ich walka nadal trwa

DOSTĘP PREMIUM