"Po raz pierwszy od '68 roku wielu nie wstydzi się mówić ohydnych rzeczy". Dyrektor Polin o Ziemkiewiczu

- Przypnij żonkila. Pokaż, że bohaterowie getta warszawskiego to nasi bohaterowie narodowi - apeluje prof. Dariusz Stola. Historyk nazwał ust. o IPN "najbardziej kontrproduktywnym przedsięwzięciem w historii świata".

W dniu 75. rocznicy wybuchu powstania w getcie warszawskim nie będzie jednych wspólnych rocznicowych obchodów. Poza organizowanymi przez Kancelarię Prezydenta uroczystościami przed Pomnikiem Bohaterów Getta odbędzie się szereg wydarzeń zainicjowanych przez niezależne organizacje.

"Gomułka by nie przepuścił"

Ci, którzy bojkotują uroczystości organizowane przez prezydenta, mają do niego żal, między innymi o to, że nie zabrał głosu w sprawie oburzającej wypowiedzi Rafała Ziemkiewicza.

Dziennikarz w czasie kryzysu wywołanego nowelizacją ustawy o IPN napisał o Żydach per "chciwe parchy".

Gomułka by nie przepuścił człowiekowi, który użyłby sformułowania "chciwe parchy". A dzisiaj to jest możliwe i człowiek, który te słowa wypowiedział, chodzi dumnie po ulicach i nic mu się nie stało. A jego niektórzy koledzy z redakcji go bronią. To jest hańba. Ta hańba nie spada tylko na niego i jego redakcję, ale dotyka nas wszystkich. Czy wyobrażamy sobie dziennikarza na Słowacji czy we Włoszech, który powiedziałby o Polakach "polskie świnie" i nic by mu się za to nie stało? Co byśmy sądzili wtedy o ludziach, którzy go tolerowali?

- pytał w "Poranku Radia TOK FM" prof. Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Polin.

Czytaj też: "Prezydent wie, że słowa o 'parchach' były haniebne". Kraśko podpowiada, jak powinien zachować się Duda>>>

Jak podkreślił, obecnie, pierwszy raz od 1968 roku, "wielu ludzi nie wstydzi się wypowiadać publicznie ohydnych rzeczy".

Co można dzisiaj zrobić w czasach rosnącego antysemityzmu?

- Przypiąć papierowego żonkila. To jest znak niezgody. Pokazujemy, że bohaterowie getta warszawskiego, to są nasi bohaterowie narodowi, że nie wykluczamy żydowskich bojowników z naszej historii. Bo to jest nasza historia. Historia Warszawy, historia Polski, a także historia Izraela. Jest więc coś co nas łączy. Spojrzyjmy raczej na tego kto się wyśmiewa, pomija, lekceważy bojowników getta warszawskiego. - mówił gość TOK FM.

Wolontariusze rozdadzą dziś w stolicy 140 tysięcy papierowych kwiatów.

Głusi na argumenty krytyków

Głosy antysemitów stały się słyszalne przy okazji sporów wokół nowelizacji ustawy o IPN. Profesor Stola od początku był krytykiem zmian przeforsowanych przez rządzących. Jego zdaniem, obecnie już mało kto tej ustawy broni.

Tylko trzeba to było zrobić trzy miesiące temu. A dzisiaj trzeba ustalić, kto za to odpowiada i oczywiście się z tego wycofać. W internecie w ciągu kilku tygodni sformułowanie "Polish dead camps" pojawiło się 30 mln razy. Jeżeli ustawa miała chronić dobre imię Polski i Polaków, to przejdzie do podręczników jako najbardziej kontrproduktywne przedsięwzięcie w historii świata

- uważa gość TOK FM.

Jakiego kraju chcemy?

Zdaniem prof. Stoli, żyjemy w czasach kiedy trzeba głośno zadawać pytanie o to, w jakim kraju chcemy żyć.

Za jedno z największych osiągnięć wolnej Polski historyk uznał "stworzenie języka do rozmowy o najtrudniejszych sprawach". Jak mówił - teraz czuje, że tracimy to, co wypracowaliśmy. Nie tylko w sprawie historii polsko-żydowskiej, ale też poprzez brutalizację języka i polaryzację polityczną - uznajemy, że ktoś z drugiego obozu może mieć rzeczywiście rację, ale ponieważ „on nie jest nasz” pozostajemy głusi na jego argumenty.

- Czy chcemy kraju, w którym poważnie rozmawia się o przeszłości, czy kraju, w którym kiedy ktoś się ze mną nie zgadza i, to nasyłam na niego prokuratora? Nie chcę metod stosowanych w PRL - stwierdził dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich Polin.

Czytaj też: 50 lat po Marcu '68. "Zdarza mi się słyszeć: chcesz pisać, to pisz w swoim języku, a nie w naszym">>>

DOSTĘP PREMIUM