Wielka Brytania tonie w plastikowych śmieciach. Rząd wprowadził właśnie znaczące prawo

Brytyjczycy zużywają rocznie aż 42 mld słomek, 44,1 mld mieszadełek i 13,2 mld patyczków do uszu. Rząd wprowadził właśnie zakaz sprzedaży tych produktów. Co się zmieni?

Ogłoszone 19 kwietnia rozwiązanie nie kończy walki z wszechobecnym plastikiem. W ramach szeroko zakrojonej akcji prawdopodobnie uregulowana zostanie sprzedaż również innych produktów jednorazowych zawierających plastik oraz kosmetyków z mikrogranulkami. Na początku tego roku brytyjska premier Theresa May przedstawiła 25-letni plan ograniczenia ilości plastikowych odpadów. Według statystyk - Brytyjczycy zużywają 42 mld słomek, 44,1 mld mieszadełek, i 13,2 mld patyczków do uszu rocznie.

Z kolei Michael Gove, minister środowiska, żywności i spraw wsi, w oficjalnym oświadczeniu ogłosił, że Zjednoczone Królestwo zakaże sprzedaży plastikowych słomek, mieszadełek do drinków oraz patyczków higienicznych.

#PassOnPlastic

Na Wyspach walka o czystość środowiska to nie tylko sprawa władz. Coraz więcej konsumentów i znanych osób włącza się w akcję na rzecz ograniczenia zużycia plastiku. To dlatego, m.in. w Londynie po latach pojawili się mleczarze. Bo coraz więcej klientów nie chciało kupować mleka w plastikowych butelkach.

Wystarczy kilka minut w sieci i widać, jak ważne dla Brytyjczyków jest zmniejszenie zużycia plastiku. Jeśli Tottenham Hotspur, jeden z najlepszych klubów piłkarskich na Wyspach, jest w stanie wycofać wszelkie jednorazowe plastikowe produkty - takie jak słomki, kubki i sztućce, równie dobrze może to zrobić cały kraj.

Politykę ograniczającą zużycia plastikowych produktów popiera królowa Elżbieta II, która - jak informuje "The Times" - wprowadziła zakaz używania butelek PET i plastikowych słomek na terenie posiadłości należących do brytyjskiej rodziny królewskiej.

Jednak nie tylko królowa przejęta jest postępującym zanieczyszczeniem środowiska. "Kulinarna bogini" Nigella Lawson umieściła na swoim Twitterze zdjęcie torebki na jedzenie, którą można używać wielokrotnie.

"Cieszę się, że czasy i nastroje społeczne się zmieniają. Nadszedł czas by pokazać, że możemy stworzyć lepszą przyszłość dla naszej planety" - napisał w oświadczeniu min. Gove.

Globalny problem z plastikowymi odpadami

Nowa brytyjska proekologiczna polityka jest też konieczną odpowiedzią na wprowadzenie przez Chiny zakazu importu 24 rodzajów śmieci, w tym plastiku, papieru, bawełny, popiołu, przędzy czy odpadów powstających przy produkcji stali. A do niedawna Chiny były jednym z najpopularniejszych kierunków eksportu brytyjskich i w ogóle europejskich - śmieci.

"The Guardian" informuje, że od czasu wprowadzenia przez Pekin ograniczeń, w Wielkiej Brytanii widać nadmiar plastikowych odpadów, z którymi sortownie nie są sobie w stanie poradzić.

Plastikowe odpady stają się coraz większym wyzwaniem. Według magazynu "Science", dotychczas wyprodukowano 8,3 miliarda ton plastiku. Jedynie 9 proc. poddane zostało recyklingowi, 12 proc. spalono, a 79 proc. jest trzymanych na wysypiskach.... oraz w środowisku naturalnym.

Użycie jednorazowych plastikowych produktów przybrało niewyobrażalną skalę. Co minutę sprzedawany jest milion plastikowych butelek. Średni czas biodegradacji butelki wynosi 450 lat. Bez zmiany polityki czeka więc nas ekologiczny kryzys.

Plastik jemy i pijemy

Jak zła jest sytuacja widać w oceanach, gdzie znajduje się aktualnie ponad 150 milionów ton plastiku.Efektem są nie tylko pływające wyspy śmieci, czy plastikowe odpadki na plażach.

Plastik rozpada się na coraz mniejsze granulki. Taki mikroplastik zjadany jest m.in. przez ryby, ptaki. Każdego roku ponad milion ptaków oraz 100 tysięcy ssaków morskich umiera z powodu zjedzenia odpadów lub zaplątania się w śmieci.

A skoro plastikowe odpadki jedzą ryby, to trafia on też na nasze talerze.

W Polsce mamy 1 mln ton plastikowych odpadów rocznie. Według Michała Paca, eksperta z branży gospodarki odpadami, bardzo dobrą decyzją było wprowadzanie w naszym kraju opłat za jednorazowe torby foliowe. - To pierwszy krok, ale może właśnie on zmieni spojrzenie na problem śmieci - przekonuje.

Czytaj też: Dlaczego piwosze są bardziej "eko" niż ci, którzy kupują mleko? Eksperci o wojnie z plastikiem>>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM